Nurkowie nie wyłowią ciała geologa
Z powodu złej pogody nie będą dziś prowadzone w rzece Narwi, między Rzędzianami a Radulami (Podlaskie), poszukiwania drugiego z zaginionych młodych geologów. W czwartek wydobyto z rzeki samochód, którym jechali, w środku były zwłoki młodszego z mężczyzn, 23-latka z Olsztyna.
- Powódź zabiła dwie osoby na Słowacji
- Śmierć w reality show: utonął na wizji
- Załamał się lód. Utonął młody mężczyzna
- Utonął przyjaciel oszusta wszech czasów
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Działania nurków są zawieszone ze względu na bezpieczeństwo ratowników" - powiedział rzecznik prasowy podlaskiej policji Andrzej Baranowski. Poszukiwania prowadzone są
jedynie z lądu, przez policyjne patrole obserwowana jest rzeka w dół od miejsca, gdzie znaleziono samochód.
Strażacy mówią, że przy obecnej pogodzie (w Podlaskiem jest kilkanaście stopni mrozu), akcja pod wodą niesie ze sobą zbyt duże niebezpieczeństwo dla ratowników. Już w czwartek dwie grupy
nurków, z Moniek i Łomży, mogły pracować dość krótko, bo po wynurzeniu z rzeki zamarzała aparatura. Akcja strażaków może być wznowiona, jeżeli się ociepli, a policja zwróci się o
taką pomoc.
Śledztwo w sprawie zdarzenia prowadzi Prokuratura Rejonowa Białystok. Kwalifikuje go obecnie jako wypadek ze skutkiem śmiertelnym. Jeszcze w piątek ma być przeprowadzona sekcja zwłok
23-letniego mężczyzny, powinny być też znane jej wstępne wyniki. Drugi z geologów, 26-latek z Popowa Kościelnego w Wielkopolsce, nadal uznawany jest za zaginionego. Mężczyźni zaginęli
przed tygodniem. Z miejsca zakwaterowania wyjechali we dwójkę terenowym, służbowym samochodem.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!