Kamiński do dyspozycji szefa CBA
Mariuszowi Kamińskiemu skończyło się zawieszenie w obowiązkach funkcjonariusza CBA. Podjęto decyzję o przeniesieniu go do "grupy stanowisk tymczasowych" - podał rzecznik CBA Jacek Dobrzyński. Spytany, czy teraz Kamiński będzie miał wyznaczone jakieś zadania, rzecznik odparł, że "będzie on w dyspozycji szefa".
- Kamiński dał na odchodne ekstrapodwyżki
- Co zniknęło z CBA?
- Chcą odtajnić agenta "Tomka"
- Scenariusz przecieku według Kamińskiego
- "CBA za Kamińskiego? Prywatny folwark"
- Były szef CBA ma na karku śledczych
- Kamiński obiecuje: Powiem komisji wszystko
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dobrzyński wyjaśnił, że zawieszony funkcjonariusz dostaje połowę należnego uposażenia, a gdy ten okres mija, ma przywrócone normalne pobory.
Rzecznik dodał, że wcześniejsza decyzja o zawieszeniu w czynnościach służbowych została podjęta na podstawie ustawy o CBA, z uwagi na zarzuty karne postawione przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie.
Premier Donald Tusk odwołał Kamińskiego z funkcji szefa CBA 13 października. Zarzucił mu m.in., że w kontekście tzw. afery hazardowej wykorzystał Biuro do celów politycznych oraz posługiwał się insynuacją i kłamstwem. Równocześnie nowy szef CBA zawiesił go - jako funkcjonariusza Biura - w pełnionych obowiązkach. Ta decyzja miała związek - jak informowało Biuro - z zarzutami, jakie Kamińskiemu postawiła rzeszowska prokuratura (dotyczące nadużycia władzy przy rozpracowywaniu tzw. afery gruntowej).
Kamiński zapowiedział pozew, w którym zaskarży działania szefa CBA Pawła Wojtunika. Domaga się wydania świadectwa służby w Biurze. Ostrzegał, że jeżeli do tego nie dojdzie, wystąpi na drogę sądową. "Odpowiedzią było to, że wysłano mi pensję na konto, którą odesłałem do CBA. Rozumiem, że CBA nie zmieniła swojego stanowiska i oceny prawnej" - mówił Kamiński.
Kamiński twierdzi, że funkcjonariuszem nie jest od chwili, gdy został odwołany przez premiera z funkcji szefa CBA. "Zostałem powołany na swoją funkcję przez premiera rządu polskiego i odwołany - z naruszeniem prawa - przez premiera rządu polskiego. (...) Zostałem powołany na cztery lata i w chwili, gdy premier odwołał mnie z mojej funkcji, nie jestem funkcjonariuszem CBA" - mówił.
Innego zdania jest CBA. Według Biura, Kamiński został odwołany z funkcji szefa, analogicznie jak jego zastępcy, ale nie zwolniony ze służby. O tym, że był funkcjonariuszem Biura, świadczyć ma m.in. fakt, że posiadał służbową broń i nie były za niego odprowadzane składki ZUS.
Według ustawy o CBA, szef Biura nie musi być funkcjonariuszem. Kandydat na to stanowisko nie może być karany, nie może być współpracownikiem PRL-owskich służb, musi mieć ważny certyfikat bezpieczeństwa i wyższe wykształcenie. Może być cywilem, ale w takiej sytuacji odprowadzane są za niego składki na ZUS - czyli jego pensja jest niższa i nie ma prawa do wcześniejszej emerytury.(






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!