Według Mirosławy Kubas-Paradowskiej z polskiej ambasady w Bogocie, w dotkniętym przez trzęsienie ziemi kraju przebywało ośmioro Polaków. Do piątku nieznany był los tylko jednego naszego obywatela. Okazało się jednak, że Polak - który był pracownikiem haitańskiej misji Organizacji Narodów Zjednoczonych - nie żyje.

Przedstawiciele ONZ podali w czwartek, że w trzęsieniu ziemi zginęło co najmniej 36 pracowników organizacji. Od 150 do 200, w tym szef misji na Haiti Hedi Annabi, jest wciąż zaginionych.

Panamerykańska Organizacja Zdrowia (PAHO) oszacowała, że we wtorkowym kataklizmie mogło zginąć od 50 do 100 tysięcy ludzi. Haiti nawiedziło trzęsienie ziemi o sile co najmniej 7 w skali Richtera. To najsilniejszy wstrząs w tym regionie od ponad 200 lat. Centrum stolicy, Port-au-Prince, jest doszczętnie zniszczone.