Według informacji gazety zniknęła cała elektroniczna baza. Mogła zostać celowo skasowana. Czy dlatego, że na podstawie danych z GPS zestawionych z informacją o użytkownikach aut można byłoby odwzorować, kto kiedy z szefostwa CBA przyjechał np. na Nowogrodzką, do centrali PiS?

Co ważne, ta baza mogła także pomóc w śledztwie dotyczącym przecieku z CBA do "Rzeczpospolitej" w związku z aferą hazardową - twierdzi "Gazeta Wyborcza".