Hitler zaprasza na imprezę klubową
Prokuratura zapowiada, że przyjrzy się sprawie plakatu z wizerunkiem Adolfa Hitlera i nazistowskim orłem, który reklamuje imprezę w warszawskim klubie muzycznym "Skłot".O sprawie poinformowała telewizja TVN Warszawa. Według tej stacji, mieszkańcy Pragi, gdzie mieści się klub "Skłot", są "zniesmaczeni".
- Kara śmierci dla neonazisty
- Zobacz skandaliczną reklamę z Hitlerem
- PO zakaże reklam cukierków
- Chcą usunąć filozofa nazistę z bibliotek
- Książ i okolice. Oto najtajniejszy projekt Hitlera
- Krasnale, które robią "Heil Hitler"
- Hitler znika z YouTube
- Hitler na plakacie ostrzega przed aborcją
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Prezentowanie - choćby nawet w internecie - treści nawiązujących do propagowania faszyzmu jest przestępstwem ściganym z urzędu" - powiedziała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Renata Mazur.
Przestępstwo propagowania faszyzmu, według Kodeksu karnego, polega na publicznym przedstawianiu faszystowskiego ustroju państwa w zamiarze przekonania do niego np. za pomocą wydawnictw, wypowiedzi w mediach, czy ulotek - grozi za to do dwóch lat więzienia. Prokuratura w podobnych wypadkach musi zbadać zamiar sprawcy, bo według obecnych przepisów, samo eksponowanie faszystowskich symboli nie stanowi przestępstwa - o ile celem nie jest ich propagowanie.
O sprawie poinformowała telewizja TVN Warszawa. Według tej stacji, mieszkańcy Pragi, gdzie mieści się klub "Skłot", są "zniesmaczeni", a szefowie klubu uważają plakat, na którym Hitlerowi w obróbce komputerowej dorobiono żółte okulary, za "zabawny".
Plakat i zaproszenie na imprezę nawiązuje do licznych krążących po internecie przeróbek głośnego filmu "Upadek", opowiadającego o ostatnich dniach życia Hitlera. W jednej z wersji internautów do niemieckiego tekstu dorobiono napisy dialogowe. Z tego "tłumaczenia" wynika, że Hitler i jego generałowie rozmawiają nie o planach obrony Berlina, lecz o kondycji warszawskich klubów. "To może być zabawne" - tak powiązanie tej przeróbki z reklamą imprezy skomentowała dla TVN Warszawa Kalina Koślińska z klubu "Skłot".
Stacja cytuje też jednego z powstańców warszawskich Edmunda Baranowskiego. "Jestem tym po prostu ogromnie zaskoczony, zdumiony i z trudem do mnie dochodzi, że w roku 2010 może dojść do tego rodzaju publikacji" - powiedział.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!