Jak poinformował PAP zastępca prokuratora apelacyjnego w Gdańsku, Zbigniew Niemczyk, śledczy zarzucają Grzegorzowi K., że wykorzystując sytuację, w jakiej znalazła się rodzina Olewników, wprowadził jej członków w błąd sugerując, że potrafi pomóc w ustaleniu miejsca pobytu oraz uwolnieniu Krzysztofa Olewnika.

Zdaniem śledczych, K. miał - wspólnie z Eugeniuszem D. ps. "Gienek" - wyłudzić od rodziny porwanego 160 tys. zł, próbować wyłudzić 15 tys. dolarów oraz sprzeniewierzyć 10 tys. zł. Grzegorz K. nie przyznał się do winy.

Do porwania 27-letniego Krzysztofa Olewnika doszło w nocy z 26 na 27 października 2001 r. Wkrótce potem sprawcy zażądali okupu. Kilkadziesiąt razy kontaktowali się z rodziną uprowadzonego. W lipcu 2003 roku okup w wysokości 300 tys. euro przekazano porywaczom. Porwany nie został jednak uwolniony. Jak się później okazało, miesiąc po odebraniu przez przestępców pieniędzy, został zamordowany.