Tajemniczy patolog w sprawie Olewnika
Na jaw wychodzą kolejne szokujące fakty dotyczące sprawy Krzysztofa Olewnika. Ten sam patolog, który identyfikował ciało znalezione w 2006 roku, popełniając przy tym mnóstwo błędów, przeprowadził jeszcze dwie sekcje zwłok związane z tą sprawą. Badał ciało przywódcy porywaczy i strażnika, który go pilnował - podaje Radio ZET. Obaj się powiesili.
- "Męża nie wpuszczono na sekcję zwłok"
- To nie ciało Olewnika? Śledczy mają świadka
- Nowe szokujące fakty w sprawie Olewnika
- Pięć procent szans, że Olewnik żyje
- Będzie ekshumacja Olewnika. DNA się nie zgadza
- Kiedy naprawdę zginął Krzysztof Olewnik?
- Można ekshumować zwłoki Olewnika
- Wyniki sekcji Olewnika za dwa miesiące
- Minister zdecydował, co z zabójcą Olewnika
- W ciele Olewnika brakuje kawałków kości?
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sprawę badają śledczy z gdańskiej prokuratury apelacyjnej. Będą musieli oni znaleźć odpowiedź na pytanie, czy to przypadek, że wszystkie trzy ciała badał ten sam patolog. Do tego błędy popełnione przez niego w czasie identyfikacji zwłok znalezionych w miejscowości Różan, stawiają pod znakiem zapytania jego opinie dotyczące dwóch pozostałych zgonów.
Chodzi o sekcję zwłok przywódcy bandy porywaczy Olewnika, Wojciecha Franiewskiego, który powiesił się w celi olsztyńskiego aresztu w czerwcu 2007 roku. Przeprowadzał również autopsję strażnika więziennego, który pilnował go w dniu śmierci. Strażnik popełnił samobójstwo w lipcu ubiegłego roku.
"Kryminalistyka nie uznaje przypadków, a te wszystkie trzy zgony były zgonami tajemniczymi. Przed gdańskimi prokuratorami kolejny wątek do sprawdzenia, czy był to przypadek" - mówi Radiu ZET przewodniczący sejmowej komisji śledczej badającej sprawę Olewnika, Marek Biernacki. Poseł dodaje, że "przy pierwszej identyfikacji zwłok Krzysztofa doszło do tylu nieprawidłowości, praca patologa nie została wykonana dobrze, że nie było innej możliwości, jak podjąć decyzję o ekshumacji ciała Olewnika".
Ekshumacja ma zostać przeprowadzona w przyszłym tygodniu. Okazuje się bowiem, że badanie DNA Krzysztofa Olewnika z 2006 r. zostało najprawdopodobniej sfałszowane. W opinii pominięto wyniki analizy jednej z trzech kości, jakie pobrano z odnalezionych zwłok. Biegły nie wspomniał, że genotyp z tej kości był inny niż DNA z dwóch pozostałych.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!