CBA w ministerstwie środowiska
Dalszy ciąg sprawy człowieka, którego nazwisko cała Polska poznała przy okazji ujawnienia afery hazardowej. Tym razem tropy niejasnych interesów zaprowadziły śledczych do ministerstwa środowiska - podaje RMF. Agenci CBA zbierali dokumenty dotyczące kompleksu wyciągów narciarskich w Zieleńcu, które budowała firma należąca do Ryszarda Sobiesiaka.
- CBA zabezpiecza dokumenty ws. wyciągu Sobiesiaka
- Chlebowski się nie spocił i nie przekonał
- Spotkanie na cmentarzu? "Jak każde inne"
- Scenariusz przecieku według Kamińskiego
- Tak "Rysiek" załatwiał interesy
- Kempa: Tak rozpoczęła się afera hazardowa
- Leśnicy źli na łosie. Bo są szkodnikami
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
CBA działało na zlecenie wrocławskiej prokuratury, która prowadzi śledztwo dotyczące nieprawidłowości przy budowie wyciągu przez Winterpol Ryszarda Sobiesiaka. Według RMF, śledczy sprawdzają, czy przestępstwa nie popełniono w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych we Wrocławiu. Dyrektor Winterpolu miał nakłaniać leśniczych, aby wydawali pozwolenia na wycinkę lasu pod tę inwestycję.
Ryszard Sobiesiak działa również w branży hazardowej. To jego spotkanie na cmentarzu ze Zbigniewem Chlebowskim stało się jednym z symboli afery, którą stara się rozwikłać sejmowa komisja śledcza.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!