Polański przegrał. Poleci do USA
Sąd w Los Angeles odrzucił w piątek wniosek obrońców Romana Polańskiego, aby wyrok na niego wydano zaocznie, bez jego ekstradycji ze Szwajcarii, gdzie reżyser przebywa w areszcie domowym. Decyzja nie jest jednak prawomocna.
- Polański usłyszy wyrok w Szwajcarii?
- Polański pozywa. Chce 40 tysięcy euro
- Żona Polańskiego wpada do Polski pośpiewać
- Szwajcaria nie wyda Polańskiego. Czeka na USA
- Ekstradycja Polańskiego do USA za rok?
- Adwokaci Polańskiego apelują o zaoczny wyrok
- Włosi zachwyceni Polańskim
- Polański nie złamie zakazu dla Berlina
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sędzia Peter Espinoza oświadczył, że Polański powinien stawić się osobiście przed sądem w Kalifornii. Jak jednak przyznał, jego decyzja nie jest prawomocna i adwokaci reżysera zapewne złożą odwołanie.
Amerykański wymiar sprawiedliwości zarzuca Polańskiemu, że w roku 1977 w willi aktora Jacka Nicholsona w Hollywood uwiódł 13-letnią wówczas Samanthę Gailey.
Reżyser przyznał się do nielegalnego seksu z 13-latką i odsiedział 42 dni w kalifornijskim więzieniu, przechodząc tam badania psychiatryczne. Spełnił tym samym warunki ugody z sędzią Laurencem Rittenbandem (zmarł w 1993 r.). Na dzień przed wydaniem przez Rittenbanda formalnego wyroku w 1978 r. Polański zbiegł z USA w obawie, że sędzia złamie ugodę.
We wrześniu 2009 roku został aresztowany w Zurychu na mocy wydanego w 2005 roku międzynarodowego nakazu aresztowania. Przebywa obecnie w areszcie domowym w swojej rezydencji w Gstaad.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!