Przez brak przepisów nie będzie badań?
Od nowego roku w ramach okresowych badań medycyny pracy pracujące kobiety miały mieć przeprowadzaną cytologię. Ale ministerstwo zdrowia nie wydało odpowiednich przepisów.
- Polki umierają na raka, bo lekceważą badania
- Udana akcja "Kobiety kobietom"
- NFZ nie ma pieniędzy na badania kobiet
- Mammografia i cytologia nie będą obowiązkowe
- Kopacz: może badania będą, a może nie
- Pacjenci zdecydują, ile zarobi szpital
- Obowiązkowa profilaktyka niezgodna z prawem
- Nadzór finansowy atakuje rząd
- Sprawdź, które badania musisz zrobić w ciąży
- Kopacz: Więcej pieniędzy? To nie ma sensu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wczoraj ruszył Europejski Tydzień Profilaktyki Raka Szyjki Macicy. Każdego dnia na tę chorobę umiera w Polsce pięć kobiet. Główną przyczyną jest wciąż słaba profilaktyka. Aby poprawić tę sytuację, minister Ewa Kopacz obiecała jesienią 2008 roku wprowadzenie obowiązkowych badań cytologicznych i mammograficznych dla pracujących Polek. Pomysłowi sprzeciwiła się jednak minister pracy. – Kodeks pracy nie jest od prowadzenia profilaktyki, ale regulowania stosunków między pracownikami a pracodawcami – argumentowała wówczas na łamach Dziennika Jolanta Fedak.
Ministerstwo zdrowia zapewniało, że z pomysłu nie zrezygnuje i samo wyda odpowiednie przepisy. Jeszcze 4 miesiące temu Rzecznik resortu Piotr Olechno zapewniał, że rozporządzenie w tej sprawie jest już gotowe. Tyle że przepisów nie ma do dziś. – Bo trwają wewnętrzne konsultacje – tłumaczy Olechno.
Sprawa stanęła jednak w miejscu. Bo za obowiązkową cytologię, a przy okazji i mammografię, mieliby płacić nie pracodawcy, ale NFZ. A prawnicy ministerstwa nie potrafią znaleźć rozwiązania, które pozwoli uchwalić takie prawo z pominięciem resortu pracy. – Pomysł jest taki, by zapisać to nie w kodeksie pracy, ale ustawie o świadczeniach zdrowotnych. Tylko nie wiadomo, czy tak można – mówi nam jeden z urzędników.
Onkolodzy nie kryją zawodu tą sytuacją. – Była obietnica, a później nic z tego nie wyszło. A powszechne badania profilaktyczne są nam naprawdę bardzo potrzebne – mówi prof. Krzysztof Niemiec z Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego. A dr Grzegorz Południewski, ginekolog z Towarzystwa Rozwoju Rodziny dodaje: – Oczekuję, że ministerstwo zdrowia przestanie się wreszcie migać i zajmie się tym, co do niego należy.
Rak piersi i rak szyjki macicy to dwa najczęstsze nowotwory kobiet. Każdego dnia dziesięć Polek dowiaduje się o chorobie. Często za późno. Onkolodzy podkreślają, że wczesne wykrycie raka daje prawie 100 procent szans na wyleczenie. Z ankiety przeprowadzonej przez Stowarzyszenie „Damy Radę” wynika, że ponad połowa Polek wykonuje cytologię rzadziej niż raz na 3 lata. A blisko 30 proc. kobiet z wykształceniem wyższym, a więc często pracujących, nigdy nie słyszało o raku szyjki macicy. A nawet te kobiety, które o raku szyjki macicy słyszały, nie potrafią jednak odpowiedzieć na pytanie o przyczyny tego nowotworu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!