Można ekshumować zwłoki Olewnika
Do płockiej stacji sanitarno-epidemiologicznej dotarło zawiadomienie o ekshumacji zwłok Krzysztofa Olewnika. Oznacza to, że dopełniona została procedura umożliwiająca przeprowadzenie ekshumacji. Pracownik sanepidu będzie ją nadzorował - dowiedziała się PAP.
- Pięć procent szans, że Olewnik żyje
- Wyniki sekcji Olewnika za dwa miesiące
- "Męża nie wpuszczono na sekcję zwłok"
- Tajemniczy patolog w sprawie Olewnika
- To nie ciało Olewnika? Śledczy mają świadka
- Nowe szokujące fakty w sprawie Olewnika
- Biegły ukrył dowody ze sprawy Olewnika?
- Tajemnice identyfikacji zwłok Olewnika
- Kiedy naprawdę zginął Krzysztof Olewnik?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Termin ekshumacji zwłok Krzysztofa Olewnika, pochowanego w Płocku, nie jest ujawniany. Informacji na ten temat odmówiła Elżbieta Piątkowska z sekcji higieny komunalnej płockiego sanepidu, odsyłając do gdańskiej prokuratury apelacyjnej. "Nie udzielamy takich informacji" - oświadczyła.
Wiceszef gdańskiej prokuratury apelacyjnej, Zbigniew Niemczyk, powiedział, że ze względu na szczególny charakter czynności, jaką jest ekshumacja, prokuratura także nie udziela żadnych informacji w tej sprawie. "W naszej ocenie ta czynność powinna się odbyć w dużym spokoju, z szacunkiem dla pamięci zmarłego i dla rodziny. Wszelkie informowanie o terminach i szczegółach jest niewskazane" - podkreślił Niemczyk.
W ubiegłym tygodniu, gdy ujawniono informację o planowanej ekshumacji zwłok Krzysztofa Olewnika, Niemczyk wyjaśniał, iż ekshumacja nie oznacza jednoznacznego zakwestionowania tożsamości zwłok, jednak jest konieczna, podobnie jak ponowienie badań genetycznych, z uwagi na ujawnione nieprawidłowości we wcześniejszej procedurze identyfikacji szczątków.
W poniedziałek Niemczyk powiedział, iż obecnie trudno jest ocenić, w jakim terminie będą znane wyniki badań genetycznych zwłok. "W zależności od materiału, który zostanie pozyskany, biegli w możliwe najszybszym terminie to określą, ale jaki będzie to termin, to w tym momencie trudno powiedzieć. Możliwa jest pewna rozpiętość czasowa" - uściślił.
Do porwania Krzysztofa Olewnika doszło w październiku 2001 r. W lipcu 2003 r. okup w wysokości 300 tys. euro przekazano porywaczom, którzy jednak nie uwolnili uprowadzonego. Miesiąc po odebraniu okupu przez porywaczy Krzysztof Olewnik został zamordowany. Ciało ofiary znaleziono dopiero po pięciu latach od porwania, w październiku 2006 r., zakopane przez sprawców zabójstwa w lesie w miejscowości Różan (Mazowieckie).
Miejsce ukrycia zwłok Krzysztofa Olewnika wskazał Sławomir Kościuk, który pomagał Robertowi Pazikowi w uduszeniu ofiary. W sprawie tej Sąd Okręgowy w Płocku 31 marca 2008 r. skazał 10 oskarżonych. Kary dożywocia wymierzył Sławomirowi Kościukowi i Robertowi Pazikowi, dwóm oskarżonym odpowiadającym bezpośrednio za zabójstwo. Obaj już nie żyją - zostali znalezieni powieszeni w celi płockiego Zakładu Karnego: Kościuk w kwietniu 2008 r., a Pazik w styczniu 2009 r.
Pozostałych ośmioro oskarżonych o udział w porwaniu bądź pomoc w przetrzymywaniu uprowadzonego sąd skazał na kary od roku w zawieszeniu na trzy lata do 15 lat pozbawienia wolności. Szef grupy porywaczy - Wojciech Franiewski w czerwcu 2007 r. popełnił samobójstwo w areszcie śledczym w Olsztynie. Śledczy zamierzali przypisać mu tzw. sprawstwo kierownicze.
W 2007 roku olsztyńska Prokuratura Okręgowa wszczęła śledztwo, w którym ustalane są nieznane okoliczności porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika oraz badane nieprawidłowości przy dotychczasowych postępowaniach w tej sprawie. W maju 2008 r. sprawa została przeniesiona do Gdańska.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!