"Decyzja o zawieszeniu operacji została podjęta po wnikliwej analizie zagrożeń i w trosce o bezpieczeństwo zarówno załóg, jak i pacjentów" - tłumaczy rzeczniczka LPR Justyna Wojteczek.

Istnieje podejrzenie, że paliwo, na którym latają helikoptery ratownicze, jest zanieczyszczone. Dlatego dopóki nie wyjaśni się, czy używanie go jest bezpieczne, żaden śmigłowiec LPR nie wzbije się w powietrze. Próbki paliwa ze zbiorników we wszystkich 17 bazach zostały już pobrane i przekazane do analizy.

"Nie jest wykluczone, że zaobserwowane kłopoty z paliwem mogą mieć związek z bardzo niskimi temperaturami otoczenia" - przyznaje rzeczniczka pogotowia.

Pierwsze wyniki badań benzyny lotniczej mają być znane jeszcze we wtorek.