Znieczulenie do porodu wciąż płatne
W przygotowanych właśnie przez ministerstwo zdrowia standardach opieki okołoporodowej pojawił się absurdalny zapis. Wynika z niego, że wprawdzie lekarze mają obowiązek poinformować rodzącą o wszystkich dostępnych metodach łagodzenia bólu, ale kobieta może wybrać jedynie metody niefarmakologiczne. Bo znieczulenie na życzenie wciąż jest płatne.
- Szpitale chcą leczyć bez bólu
- 500 dni w kolejce do lekarza? Poskarż się!
- NIK: Szpitale są groźne dla chorych
- NFZ każe cierpieć z bólu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Projekt, który trafił właśnie do konsultacji, daje dokładne wytyczne, co przysługuje rodzącym Polkom. W punkcie dotyczącym sposobów uśmierzania bólu znalazł się obiecujący zapis: "Osoba sprawująca opiekę podczas porodu powinna przedstawić rodzącej pełną informację o niefarmakologicznych i farmakologicznych metodach łagodzenia bólów porodowych oraz wspierać ją w jej własnym wyborze tych metod".
Czy to oznacza, że ministerstwo zdrowia zamierza refundować znieczulenia, a szpitale nie będą już mogły żądać za taką usługę słonych opłat? Niestety nie. Poproszony o komentarz rzecznik prasowy resortu Piotr Olechno odpowiada, że zapis ten "nie przesądza o rodzaju metody łagodzenia bólu faktycznie zastosowanej podczas porodu". -- W dalszej części projektu sugerowane jest podejmowane działań mających wpływ na łagodzenie bólu porodowego, jednakże nie mających charakteru inwazyjnego -- podkreśla Olechno.
W projekcie standardów okołoporodowych jest więc m.in. zalecenie, by rodząca poruszała się podczas pierwszego okresu porodu oraz przyjmowała pozycje, które są dla niej wygodne i przynoszą ulgę. Inne sugerowane metody łagodzenia bólu to masaż i relaksacja w wodzie.
O bezpłatnych znieczuleniach nie ma mowy. Ministerstwo zdrowia wyjaśnia, że standardy dotyczą jedynie procedur stosowanych podczas porodu fizjologicznego, a gdy w grę wchodzi znieczulenie, poród przestaje być fizjologicznym. "Nietolerancja bólu przez kobietę rodzącą jest przejawem patologii" -- pisze biuro prasowe resortu zdrowia.
Zupełnie innego zdania jest dr Grzegorz Południewski, ginekolog i szef Towarzystwa Rozwoju Rodziny. -- Właśnie z powodu stresu i lęku przed porodem część kobiet może nie zdecydować się na dziecko. Strategia resortu zdrowia, który rękami i nogami broni się przed zwiększeniem nakładów na opiekę nad rodzącymi jest nie na miejscu -- mówi. Jego zdaniem Polska nie jest tak biednym krajem, by nie mogla zapewnić kobietom minimum komfortu, jakim jest znieczulenie w czasie porodu.
600 zł: musi zapłacić kobieta by w szpitalu św Zofii w stolicy otrzymać "znieczulenie na życzenie"
440 000: tyle kobiet urodziło w 2009 roku dzieci





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!