Koniec bezkarności domowych oprawców
Sprawca przemocy domowej może być nawet wyrzucony z własnego mieszkania, by skutecznie ochronić krzywdzone przez niego dzieci lub żonę – taki przepis ma zostać przyjęty przez posłów już na najbliższym posiedzeniu Sejmu. To rewolucja w walce o prawa ofiar, o którą od lat apelowały organizacje pozarządowe.
- Porywacz własnej żony schwytany
- 25 lat za zabójstwo półrocznego dziecka
- Posiedzi 14 lat, bo chciał zabić córeczkę
- Rodzinne koszmary największych gwiazd
- "Jest lepiej z ochroną ofiar przemocy"
- Będą odbierać dzieci ubogim rodzinom?
- Więcej przemocy domowej
- Od dziś dużo łatwiej wylecieć na bruk
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
45-letnia Kropka z Warszawy (nie chce podawać imienia) w prezencie ślubnym od rodziców dostała pieniądze na wykup spółdzielczego mieszkania. Po ślubie wspólnie z mężem stała się jego właścicielką. Później zaczął się koszmar.
Kobieta była przez męża brutalnie bita, w dodatku na oczach dziecka. W końcu trafiła do szpitala z poważnym uszkodzeniem kręgosłupa. Czekała ją długa rehabilitacja. Bez kołnierza ortopedycznego nie była w stanie się poruszać. Jej syn mocno przeżył całą sytuację. Miał dwie próby samobójcze.
Kropka z dzieckiem od pięciu lat tuła się po ośrodkach interwencji kryzysowej i domach samotnej matki. Zgodnie z przepisami nie może w żadnym z nich mieszkać dłużej niż trzy miesiące, w wyjątkowych sytuacjach - pół roku. Były mąż Kropki został w ich wspólnym mieszkaniu. Swoją część własności zdążył już przepisać na drugą żonę.
Nowe prawo, nad którym pracują posłowie, ma wyeliminować takie patologie. Propozycja wpisania do ustawy nakazu opuszczenia mieszkania przez sprawcę to główne narzędzie, które ma chronić ofiary. I wielki przełom w nierównej walce z przemocą domową.
Wezwani na interwencję policjanci będą mogli zatrzymać oprawcę i w ciągu 24 godzin powiadomić o zajściu prokuraturę. Ta zadecyduje, czy przedłużyć nakaz opuszczenia mieszkania, nawet do trzech miesięcy. "To bardzo ważne, że ustawa przewiduje eksmisję jeszcze w okresie przygotowawczym, przed wyrokiem sądu. Byłoby fatalnie, gdyby kat i jego ofiary mieszkały razem w trakcie procesu, jak jest dzisiaj" - mówi Beata Mirska, szefowa stowarzyszenia Damy Radę.
Kolejne decyzje o losie sprawcy przemocy domowej podejmie już sąd. Za przemoc domową może otrzymać nakaz opuszczenia mieszkania na okres nawet dziesięciu lat. I to bez znaczenia kto jest właścicielem lokalu. "Prawo własności w żadnym wypadku nie może być ważniejsze niż bezpieczeństwo rodziny" - mówi posłanka PO i szefowa podkomisji Magdalena Kochan.
Przegłosowanie ustawy jest przesądzone. Za nakazem eksmisji sprawcy opowiada się i lewica, i PiS. Także prezydencki minister Paweł Wypych zapewnia, że Lech Kaczyński taką ustawę podpisze. "Pan prezydent zawsze uważał, że prawo powinno stać po stronie ofiar, a nie sprawców przemocy domowej" - mówi nam Wypych.
czytaj dalej























~ghj2010-09-27 00:53
a bezkarnosc przemocy kobiet wobec domownikow? niestety, w PRL nadal jest bezkarna i tzw. sondy ignoruja te fakty:( parytet jest wskazany, takze przy budowie autostrad:)
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!