Piesiewicz przerwał milczenie
Krzysztof Piesiewicz udzielił wywiadu dla kanału religia.tv. W rozmowie z Szymonem Hołownią, senator tłumaczył się z kompromitujących zachowań, nagranych potajemnie przez szantażystów. Całą aferę nazwał "kryminalnym incydentem". Apelował też o "spokojne spojrzenie na jego osobę".
- Piesiewicz: Byłem na skraju samobójstwa
- PiS zawiesza senatorów. Poparli Piesiewicza
- Piesiewicz rozmawiał z Hołownią o Bogu
- Przez Piesiewicza Romaszewski porzuca PiS
- Piesiewicz dał szantażystom pół miliona
- Kompromitujący film z Piesiewiczem w sieci
- Kaczyńscy: Media bronią Piesiewicza
- Tabloid żąda przeprosin i grozi sądem
- Piesiewicz dostał pigułkę gwałtu?
- Marszałek pisze do Piesiewicza ws. immunitetu
- Piesiewicz chciał urlopu. Nie dostał go
- Senat nie oddał Piesiewicza śledczym
- Piesiewicz zawiesił członkostwo w klubie PO
- Piesiewicz nic nie powie. Przysłał list
- Oddał immunitet, bo mówili, że miał kokainę
- Piesiewicz: Wracam do Senatu 12 kwietnia
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na pytanie Hołowni, czego oczekuje od opinii publicznej, Piesiewicz odpowiedział: "Spokojnego spojrzenia na moją osobę, wybaczenia lekkomyślności i dostrzeżenia, że różne
sytuacje, które spotykały mnie w życiu i cała moja działalność, to nie było łapczywe walczenie ani o profity, ani o sukces".
Aferę związaną z ujawnieniem przez "Super Express" nagrania - na którym widać, jak ubrany w sukienkę senator wciąga proszek - Piesiewicz nazwał "kryminalnym
incydentem dokonanym przez złych ludzi".
Wspominając poznane pod Marriottem kobietach, które gościły u Piesiewicza w domu, mówił, że im ufał. Incydent nazwał też "bardzo pazernym", "z ogromnym
tupetem" i takim, który "nie został przez niego sprowokowany". "Nie mozna przecież dokonywać prowokacji przeciwko sobie" - zauważył Piesiewicz.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!