Nowy związek zawodowy w radiowej Trójce
Zapowiedź masowych zwolnień oraz odwołanie byłej dyrektor radiowej Trójki Magdaleny Jethon - to główne powody utworzenia Związku Zawodowego Dziennikarzy i Pracowników Programu 3. Polskiego Radia. Związek został zarejestrowany przed weekendem.
- Publiczne media umierają. Nie ma pieniędzy
- Rozszerza się protest w radiowej Trójce
- Cejrowski wyleciał też z radiowej Trójki
- "Trójka" na szczycie, szefowa odwołana
- Autostopowy protest słuchaczy Trójki
- Niedźwiecki: Skowroński irytował pomysłami
- Afera w "Trójce". "Atmosfera jest fatalna"
- Mann odejdzie z Trójki przez PiS?
- Radiowa "Trójka" o krok od strajku
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Założyciele związku, który liczy na razie 22 osoby, podkreślają, że w "takiej sytuacji niezbędne staje się posiadanie prawnej reprezentacji w rozmowach z dyrekcją i zarządem na tematy kadrowe i programowe".
Pod koniec grudnia zarząd Polskiego Radia zdymisjonował dyrektor Programu 3. Polskiego Radia Magdalenę Jethon, na nowego szefa anteny powołano Jacka Sobalę. Prezes PR Jarosław Hasiński wyjaśniał, że w dobie spadku wpływów abonamentowych w radiu muszą być wprowadzone "drastyczne oszczędności". "Są to drastyczne cięcia i ja muszę to robić z ludźmi, którzy gwarantują, że je wykonają" - podkreślił Hasiński.
W tej sytuacji dziennikarze Trójki oświadczyli, że niepokoją ich "niejasne intencje władz radia co do profilu programowego ich stacji". W specjalnym oświadczeniu napisali: "Upominamy się o autonomię mediów publicznych, które należą do społeczeństwa, a nie do polityków".
Pracownicy Trójki zastrzegają jednocześnie, że "dyrekcja Programu Trzeciego, która będzie w praktyce działała dla dobra Trójki, znajdzie w nich sojuszników". "Nie chcemy konfliktu w naszym miejscu pracy. Będziemy się jednak przeciwstawiać działaniom szkodliwym dla niepowtarzalnego charakteru Programu 3" - głosi oświadczenie.
Jeden z inicjatorów powstania związku zawodowego w Trójce Jerzy Sosnowski pytany, dlaczego stacja założyła własny związek, zamiast przyłączyć się do jednego z już istniejących w Polskim Radiu, powiedział: "Mamy poczucie, że związek, który zakładamy, powstaje w określonych okolicznościach i do rozwiązania zupełnie specyficznego konfliktu. Czas potrzebny na tłumaczenie kolegom z Malczewskiego, o co w tej sytuacji chodzi, byłby zapewne dłuższy niż rejestrowanie odrębnego związku w KRS-ie".
Sosnowski liczy, że w najbliższym czasie dojdzie do rozmów związku z zarządem Polskiego Radia.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!