TVP pożyczyła 100 milionów na pensje
Pierwszy raz w historii sytuacja finansowa TVP jest tak zła, że spółka musi wziąć kredyt, aby wypłacić pracownikom pensje. 100 milionów złotych pożyczy Pekao SA. Skąd te kłopoty? W tym roku TVP dostanie z abonamentu tylko 80–100 milionów złotych, a nie 500 (jak kilka lat temu).
- Pozwy wyrzuconych z TVP zaleją sądy
- W TVP poleje się krew za Jaruzelskiego?
- Nie masz na samochód? Weź kredyt
- Związkowcy dostali od rządu 50 milionów
- Kaczyński: PO popełniła przestępstwo
- W TVP bez strajku, ale i bez porozumienia
- "Super Express": Lis oszukał widzów
- Losowanie Euro 2012. Tusk wita po angielsku
- Gargas wyleci za film o Jaruzelskim?
- Banki dają kredyt na całe mieszkania
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Od kilku miesięcy telewizja publiczna starała się o kredyt, który mógłby poprawić złą sytuację finansową spółki. Udało się i TVP kredytu na rachunku bieżącym na kwotę 100 mln zł
udzieli jeden z największych polskich banków - Pekao SA.
Bank został wybrany w dwuetapowym przetargu. Na końcu wybierano spośród ofert dwóch banków: Pekao SA i BPH. Pierwotnie do przetargu zgłosiło się pięć instytucji bankowych. - Oferta banku
Pekao okazała się najkorzystniejsza. A kryterium w przetargu była najniższa cena - informuje Stanisław Wojtera, rzecznik TVP. Jak poinformowano na stronie internetowej telewizji publicznej,
koszt brutto oferty, jaką zaproponował bank za udzielenie kredytu, wyniósł prawie 13,5 mln zł. Kredyt ma zostać spłacony w trzy lata. Umowa z Pekao nie została jeszcze podpisana, ale stało
się tak tylko ze względów prawnych.
Pierwszy raz w historii
Na co zostaną przeznaczone te pieniądze? Jak ogólnikowo informuje biuro prasowe telewizji publicznej, 100 mln zł zostanie przeznaczone na bieżącą działalność spółki. Prezes TVP Romuald
Orzeł poinformował podczas zeszłotygodniowego spotkania ze związkowcami, że jeżeli nie znajdzie się bank gotowy udzielić takiego kredytu, telewizja może stracić płynność finansową. A
wtedy zagrożona mogłaby zostać nawet wypłata wynagrodzeń już w marcu tego roku.
Pierwszy raz w historii sytuacja finansowa TVP jest tak zła, że spółka musi wziąć kredyt, aby wypłacić pracownikom pensje. Na taki ruch zgodziła się zresztą rada nadzorcza.
"Daliśmy zielone światło zarządowi i dyrektorowi finansowemu na tę operację" - przyznaje Bogusław Szwedo, przewodniczący rady nadzorczej telewizji publicznej. O tym, że
wygrał akurat bank Pekao SA, Szwedo nie chce się jednak wypowiadać.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!