TVN pomoże znaleźć morderców Pyjasa
IPN jest bliski wskazania zabójców młodego opozycjonisty i przyjaciela Bronisława Wildsteina. Instytut dotarł do 20 nowych świadków, z których dwóch ma kluczową dla wyjaśnienia sprawy wiedzę. W śledztwie dotyczącym morderstwa Stanisława Pyjasa pomoże też TVN.
- Ekshumują Pyjasa. Kurtyka wskaże zabójców
- "Szczątków Staszka tam już prawie nie ma"
- Czy Pyjas świadomie wybrał śmierć?
- Tajemniczy termin ekshumacji Pyjasa
- Pomocnik esbeków opluł Wildsteina
- Zmarł generał SB. Nikt go już nie ukarze
- "Wildsteina oskarża parszywa postać"
- Maleszka stanie przed prokuratorem
- Widacki: Śmierć Pyjasa to był wypadek
- Kłamliwy ekspert w sprawie Pyjasa
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
IPN stwierdził, że materiał, które zebrały autorki głośnego filmu "Trzech kumpli" (o przyjaźni Pyjasa, Maleszki i Wildsteina) jest szczególnie cenny - pisze
"Rzeczpospolita".
"Niewykorzystanych w tym obrazie nagrań jest ok. 300 - 400 godzin. TVN zgodziła się je przekazać. Trwa opracowywanie i spisywanie ścieżki dźwiękowej wypowiadających się osób, co
ułatwi mi pracę" - powiedział "Rzeczpospolitej" Ireneusz Kunert, prokurator z krakowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, który od maja 2008 roku prowadzi
piąte już śledztwo w tej sprawie.
PN liczy na to, że uda się teraz rozwikłać sprawę, bo nowi świadkowie chcą zeznawać. Gdyby przerwali milczenie w czasach PRL, nawet ówczesne władze nie mogłyby umorzyć śledztwa.
"Kilku świadków, być może na skutek wyrzutów sumienia, po latach samo zdecydowało się zgłosić do prokuratora. Niektórzy nadal się boją wpływów ludzi dawnej SB" - mówi
"Rz" Ireneusz Kunert.
Kunert rozmawiał już z autorkami filmu "Trzech kumpli", ale zapisów jeszcze nie czytał. Lecz ze wstępnych informacji wynika, że nagrania rozmów z byłymi funkcjonariuszami SB
mogą okazać się kluczowe. Zdaniem Kunerta właśnie wśród tych nagrań pojawia się "nowy wątek sprawy Pyjasa". Jednak nie chce zdradzić, o co chodzi, by nie zaszkodzić
powodzeniu śledztwa - pisze gazeta.
Stanisław Pyjas został znaleziony martwy 7 maja 1977 r. w bramie kamienicy przy ul. Szewskiej w Krakowie. Prawdopodobnie skatowali go esbecy, którzy wcześniej siłą spoili studenta alkoholem.
Świadczyła o tym choćby rozcięta warga i wybity ząb. PRL-owskie władze utrudniały śledztwo, za co skazano ostatecznie tylko dwóch funkcjonariuszy MSW. Sprawców mordu nigdy nie wskazano.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!