Dziennik.plKraj

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Tak operatorzy walczą o twój telefon

2010-02-10 | Ostatnia aktualizacja: 21:35 | Komentarze: 0 | skomentuj

Oszukują klientów, że ich dotychczasowy operator zbankrutował, połączył się z inną firmą albo kasuje właśnie numer. A czasem nawet podrabiają podpisy - tak o klientów walczą przedstawiciele handlowi operatorów telefonii stacjonarnej. Ale ekspertów takie techniki wcale nie dziwią.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Nie ma czemu się dziwić. Rynek jest już tak nasycony, że niestety oszustwo staje się coraz częściej jedyną metodą, by handlowiec mógł szybko zdobyć nowego klienta i wyrobić normę" - mówi ekspert rynku telekomunikacyjnego Andrzej Piotrowski.

Kilka miesięcy temu Agnieszka Zienkiewicz-Rogowska z Warszawy dowiedziała się nagle od swojego dotychczasowego operatora, że skoro zerwała z nim przed upływem terminu umowę, to musi zapłacić karę. "Tyle tylko, że ja tej umowy nie zrywałam. A konkurencyjna firma, owszem, dzwoniła do mnie i pytała, czy nie zechciałabym się do niej przenieść, ale odmówiłam. Potem okazało się, że zupełnie samowolnie przesłali rzekomo podpisaną przeze mnie nową umowę do mojego operatora" - opowiada kobieta.

Handlowiec z firmy Telekomunikacja Novum jeszcze perfidniej nabrał matkę 28-letniego programisty z Jaworzna. "Miły pan z firmy Novum pojawił się jakiś czas temu u mojej mamy mówiąc, że pracuje w TPSA. Twierdził, że z racji ciężkich czasów obniżają teraz ceny usług" - opowiada mężczyzna. Matka uwierzyła i umowę podpisała. Dopiero od TP SA dowiedziała się, że Novum to zupełnie inna firma. Za zerwanie umowy musiała jednak zapłacić 180 złotych kary.

Kuszą i straszą

To nie są jednostkowe historie. Internetowe fora roją się od opowieści o klientach, którym handlowcy wmawiali, że: ich dotychczasowy operator podzielił się na dwie spółki, został wchłonięty przez inną firmę albo został sprzedany. Wyciągają nowe umowy i straszą karami za ich niepodpisanie.

"Rzeczywiście, mamy spory problem z takimi praktykami" - przyznaje rzecznik TP Wojciech Jabczyński. "Szacujemy, że z ich powodu tracimy nawet kilkanaście milionów zł rocznie. W ciągu ostatniego roku wysłaliśmy blisko sto skarg na taką nieuczciwą konkurencję do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta, a dodatkowo skierowaliśmy blisko 60 wniosków do prokuratury o wszczęcie śledztwa w sprawie fałszowania podpisów naszych abonentów" - dodaje.

czytaj dalej

Sylwia Czubkowska
Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «