Konflikt w prokuraturze o Engelkinga
Konflikt w prokuraturze. Prokuratura Krajowa chce umorzenia śledztwa w sprawie słynnej konferencji multimedialnej Jerzego Engelkinga. Wiceszef rzeszowskiej prokuratury okręgowej twierdzi jednak, że teraz śledczy mają nowe dowody. Skąd? Z posiedzeń naciskowej komisji śledczej.
- Konfrontacja w komisji. Rozbieżności pozostały
- Afera w komisji. Posłowie PiS odchodzą
- Kaczmarek kontra Engelking. Drugie starcie
- Odwołali prokuratora od dziennikarzy
- "Dyscyplinarka" Janickiej znowu w toku
- "Prezydent wiedział o nieprawidłowościach"
- Ziobro zeznawał, Kaczmarek go pozwie
- Wszyscy muszą się bać podsłuchu?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według nadzorców z prokuratur krajowej i apelacyjnej w Rzeszowie śledczy przeprowadzili już wszystkie czynności i nie znaleźli dowodów na przestępczą działalność byłego zastępcy prokuratora generalnego w czasach rządów PiS. Ich zdaniem sprawa powinna być umorzona do 30 marca, bowiem do tej daty śledztwo zostało ostatnio przedłużone. Ale napotykają opór prokuratorów z Rzeszowa. Tamtejsi śledczy prowadzą już tę sprawę trzy lata. I chcą dalej. Bo według nich posłowie z komisji śledczej Andrzeja Czumy mają więcej materiałów niż prokuratura. I są one na tyle ciekawe, że nie pozwalają na zamknięcie sprawy. – Komisja zdobywa nowe dowody, które musimy analizować. To śledztwo potrwa jeszcze kilka miesięcy – zapowiada Jan Łyszczek, wiceszef Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
Jakie nowe dowody może zdobywać komisja, skoro przesłuchała tych samych świadków, którzy wcześniej wielokrotnie zeznawali w rzeszowskiej prokuraturze? Nie wiedzą o tym sami posłowie. Zapytaliśmy jednego z członków komisji, czy mają jakieś dokumenty bądź zeznania, których by nie miała prokuratura. – Trudno mi powiedzieć. Powinni wiedzieć to prokuratorzy, którzy zwracają się do komisji o protokoły – odpowiada Krzysztof Matyjaszczyk z SLD.
Edward Zalewski, szef Prokuratury Krajowej, nie chce rozmawiać o sprawie konferencji Engelkinga. Ale DGP potwierdził w dwóch źródłach, że podlegli mu nadzorcy zbadali akta rzeszowskiego postępowania i stwierdzili, że nie ma powodu, by stawiać zarzuty Engelkingowi. W aktach znajduje się też opinia nadzorcy z rzeszowskiej apelacji. Też jest zdania, że to postępowanie należy umorzyć.
Sprawa dotyczy wydarzeń z lata 2007 r. Wtedy ABW zatrzymała Janusza Kaczmarka, świeżo zdymisjonowanego szefa MSWiA. Prokuratorzy zarzucili Kaczmarkowi, że kłamał jako świadek w śledztwie dotyczącym przecieku z akcji Centralnego Biura Antykorupcyjnego w sprawie korupcji w Ministerstwie Rolnictwa. Dzień po zatrzymaniu Kaczmarka Jerzy Engelking poprowadził konferencję, na której pokazał m.in. nagrania z kamer w hotelu Marriott. Ich bohaterami byli biznesmen Ryszard Krauze i Kaczmarek, który zdaniem Engelkinga odwiedził apartament właściciela Prokomu.
>>>Czytaj dalej>>>





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!