Spokój Białorusi wobec protestów z Polski
Informując o konflikcie między Warszawą i Mińskiem wokół Związku Polaków na Białorusi (ZPB), rosyjski dziennik "Kommiersant" w czwartek zwraca uwagę na spokój, z jakim strona białoruska przyjmuje protesty Polski.
- Polacy na Białorusi tracą Dom w Iwieńcu
- Rozpędzili demonstrację poparcia dla Polaków
- Białorusini znowu zatrzymali Andżelikę Borys
- Sejm potępił działania władz Białorusi
- Ambasada Białorusi: Podzieliliście Polaków!
- Białoruś szykuje wielką prywatyzację
- PiS chce sankcji dla Białorusi
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Reakcję taką eksperci tłumaczą tym, że władze w Mińsku nie wierzą, iż Warszawa rzeczywiście zamierza wejść w poważny konflikt dyplomatyczny z Białorusią" - pisze rosyjska gazeta.
"Kommiersant" przytacza opinię byłego przywódcy Białorusi Stanisława Szuszkiewicza, który ocenia, iż "Polska padła ofiarą swojej polityki liberalizacji w relacjach z reżimem (Alaksandra) Łukaszenki".
Z kolei lider kampanii obywatelskiej "Europejska Białoruś" Andrej Sannikau przypomniał dziennikowi, że "Mińsk w ostatnim czasie dał już kilka poważnych powodów do tego, aby stosunek do niego uległ zaostrzeniu, jednak za każdym razem polscy i europejscy politycy udawali, że nic się nie dzieje".
"Kommiersant" informuje, że białoruskie władze, używając sił specjalnych milicji OMON, przejęły już kontrolę nad czternastoma z 16 placówek ZPB.
"Prezydent Polski Lech Kaczyński skierował wczoraj posłanie do swojego białoruskiego kolegi Alaksandra Łukaszenki, w którym wyraził stanowczy protest z powodu nasilenia represji przeciwko Związkowi Polaków na Białorusi. W Mińsku posłanie określono mianem <antybiałoruskiej histerii> i kontynuowano aresztowania aktywistów ZPB" - wskazuje gazeta.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!