Ambasada Białorusi: Podzieliliście Polaków!
Białoruski ambasador Wiktar Hajsionak zarzucił władzom w Warszawie, że podzieliły Polaków na Białorusi. "Oficjalna Warszawa podzieliła obywateli naszego kraju - etnicznych Polaków na swoich i cudzych" - stwierdził dyplomata, a wybór Andżeliki Borys na prezesa ZPB określił jako hucpę.
- Prezydent wzywa Unię do solidarności
- Buzek spotkał się z Milinkiewiczem
- Młodzi Białorusini popierają Polaków
- Prezydent wysłał list do Łukaszenki
- Rozpędzili demonstrację poparcia dla Polaków
- Białoruś szykuje wielką prywatyzację
- Łukaszenka odpisał Lechowi Kaczyńskiemu
- Polacy na Białorusi tracą Dom w Iwieńcu
- Spokój Białorusi wobec protestów z Polski
- PiS chce sankcji dla Białorusi
- Bruksela zwleka z rezolucją ws. Białorusi
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Słowa te padły w komentarzu dla Radia Racyja, nadającego na Białoruś z Białegostoku.
"Oficjalna Warszawa podzieliła obywateli naszego kraju - etnicznych Polaków na swoich i cudzych. Obywatelom Białorusi narodowości polskiej odmawia się przyznania wiz w związku z tym, że stanowią jakoby zagrożenie dla konstytucyjnego ładu Polski. W istocie odbywa się to tylko dlatego, że wchodzą oni w skład prawomocnego Związku Polaków na Białorusi" - powiedział ambasador.
Jako legalny związek określił on organizację, której władze wybrane zostały we wrześniu 2009 roku. Na ich czele stoi Stanisław Siemaszko. Wybór Andżeliki Borys na prezesa organizacji w maju zeszłego roku ambasador określił jako hucpę, stwierdzając, że wyboru dokonała "grupa ludzi zaproszonych przez Borys".
Mówiąc dalej o stanowisku Polski ambasador stwierdził, że od 2005 roku przestała ona finansować ZPB, a skierowała "wszystkie środki finansowe na poparcie grupy Borys". "Jest zrozumiałe, że grupie Borys potrzebne jest podsycanie zainteresowania nią, by nie pozbawić się tego wsparcia ze strony Polski, przede wszystkim finansowego" - zasugerował dyplomata.
Władze Białorusi nie uważają Borys za prezes ZPB, choć władze polskie uznają jej wybór za legalny. Mińsk uznaje za jedynie prawomocne kierownictwo ZPB, na którego czele stoi Stanisław Siemaszko, a wcześniej Józef Łucznik.
Rozłam na dwa kierownictwa polskiej organizacji datuje się od zjazdu ZPB w marcu 2005 roku, na którym wybrano na prezesa Andżelikę Borys. Władze białoruskie nie uznały tego wyboru; doprowadziły do powtórzenia zjazdu i powierzenia stanowiska prezesa Józefowi Łucznikowi, czego z kolei nie uznały władze polskie.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!