TVP nie dla niesłyszących
Ludzie głusi będą mieli ograniczony dostęp do programów telewizji publicznej. Tegoroczny budżet redakcji napisów dla niesłyszących, które można oglądać za pośrednictwem telegazety, został obcięty o połowę. Napisy zniknęły już z "Teleexpressu", jednego z najpopularniejszych programów.
- Oto jurorzy nowego show TVP
- Telewizja za biedna na kredyt?
- Platforma chce odciągnąć SLD od PiS
- Rzecznik Kochanowski broni Anity Gargas
- Znany wokalista poprowadzi program w Jedynce
- Kilkaset osób straci pracę w Polskim Radiu
- Sprawdź nowe propozycje Dwójki
- TVP stawia na "Misję specjalną"
- TVP oszczędza i... kupuje 670 par butów
- Oto wiosenne propozycje Jedynki
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Tą decyzją TVP pokazuje, że nie chce realizować swoich ustawowych obowiązków, a jej misja jest fikcją" - mówi prof. Bogdan Szczepankowski, ekspert języka migowego, który sam także jest osobą słabosłyszącą. W ubiegłym roku na tworzenie napisów dla niesłyszących TVP przeznaczyła 300 tys. zł. W tym roku tylko 150 tys. Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, początkowo w ogóle nie zaplanowano w budżecie telewizji pieniędzy na ten cel.
Napisów, które głuchoniemi mogą znaleźć w telegazecie, nie będzie też m.in. w tak popularnych programach jak "Familiada" oraz "Jeden z dziesięciu". Nie będą robione także prawdopodobnie w nowych serialach oraz filmach, które wiosną pokaże TVP. Na razie zostały w "Wiadomościach", Teatrze Telewizji, a także w "Sprawie dla reportera".
Na forach dla osób niesłyszących zawrzało. Od kilku dni ich uczestnicy zastanawiają się, co zrobić. Piszą: "Nie pozwolimy nas ograniczać i wepchnąć poza margines", "Napisy nam się należą do informacji, a także do rozrywek, niech kochana TVP na tydzień czasu wyłączy fonię, to zobaczymy, jaka reakcja będzie polskiego społeczeństwa".
Decyzja władz telewizji uderza przede wszystkim w ludzi starszych, którzy nie korzystają z internetu, dla których telewizja jest jedynym źródłem informacji. "Poza tym napisy pojawiały się także przy programach rozrywkowych i filmach. A teraz ich nie będzie" - alarmuje prof. Szczepankowski.
Na razie list protestacyjny trzech organizacji, w których działają ludzie głusi, trafił do TVP. W internecie trwa także zbiórka pod petycją, wzywającą telewizję do przywrócenia napisów. "Ludzie głusi są zwolnieni z płacenia abonamentu, ale teraz pojawiły się głosy, że są gotowi płacić, aby tylko pieniądze trafiły do redakcji napisów" - mówi dr Agnieszka Szarkowska, lingwistka, jedna z koordynatorek protestu.
czytaj dalej






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!