Zabicie policjanta jak najgorsza zbrodnia
Zabójstwo funkcjonariusza publicznego będzie karane jak zbrodnia ze szczególnym okrucieństwem - to najważniejsze założenie projektu zmian w kodeksie karnym, do którego dotarł DGP. Innym pomysłem jest wprowadzenie szczególnej ochrony dla osób, które pomogą policjantowi.
- Chciał go wylegitymować. Dostał w twarz
- Napadli na policjanta. Musiał strzelać
- Rozkaz dla policjanta: Masz wrócić żywy
- Całą noc płonęły znicze dla policjanta
- Bandyci pobili policjanta w mundurze
- Z deskorolką do policjanta: Na kolana, psie!
- Zabójcy policjanta nie dostaną dożywocia
- Policjant postrzelił napastnika z siekierą
- Resort przyspiesza, bo atakują policjantów
- Zabijali siekierą i młotem, dostali dożywocie
- Zabił policjanta, bo zwrócił mu uwagę
- Ostatnie pożegnanie bohaterskiego policjanta
- Pomocnika zabójcy zdradziła krew na kurtce
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Projekt autorstwa Ministerstwa Sprawiedliwości jest reakcją na tragiczną śmierć asp. Andrzeja Struja - warszawskiego policjanta zasztyletowanego przez młodocianych chuliganów, po tym jak zwrócił im uwagę, gdy agresywnie zachowali na przystanku. Choć atakowi na Struja przyglądali się pasażerowie tramwaju, żaden z nich nie ruszył mu na pomoc.
"Te wydarzenia zwiększają poczucie zagrożenia oraz lęk obywateli przed przestępczością i nie mogą się powtarzać" - podkreśla Kwiatkowski. Dodaje też, że tego rodzaju sytuacje osłabiają zaufanie społeczne do państwa i stanowionego prawa, które jest postrzegane jako nieefektywne.
Ekspresowe prace nad projektem zakończyły się we wtorek wieczorem. "Naszym celem jest zwiększenie poczucia bezpieczeństwa policjantów, a także sędziów i prokuratorów. Chcemy też zagwarantować prawne bezpieczeństwo osobom, które widząc napad na funkcjonariusza, ruszają im na pomoc" - tłumaczy DGP Krzysztof Kwiatowski, minister sprawiedliwości.
Resort chce wprowadzić do art. 148 kodeksu karnego nową kategorię przestępstwa - kwalifikowana zbrodnia zabójstwa funkcjonariusza publicznego. Dzięki temu przepisowi sąd będzie mógł skazać mordercę policjanta albo na 25 lat więzienia, albo na dożywocie. Dziś za takie zabójstwo możne otrzymać osiem lat więzienia.
"To ma na celu wzmocnienie ochrony najbardziej narażonych na agresję fizyczną funkcjonariuszy publicznych, a więc m.in. policjantów" - mówi nam minister Kwiatkowski.
czytaj dalej





















~gość2012-02-22 12:18
Zabicie każdego człowieka jest najgorszą zbrodnią ! To są rozrabiaki a konsekwencją tych zachowań było zabicie człowieka tzn. jeden przytrzymywał a drugi dźgał nożem . Na dzielnicy lubili dewastować i zaczepiać słabszych i napadać w celu rozboju . Ale wyłącznie w grupie kolegów zaczepiali bo w grupie siła - gdy się we dwóch ,trzech ,czterech napadnie na jednego to jest heca i "odwaga" .Gdy łobuz był sam jeden na rewirze , to był cichutki i raczej nie szukał rozróby bo w pojedynkę to jest tchórz. Na swe ofiary pobić wybierali starców ,inwalidów ,nietrzeźwych ,słabszych fizycznie a więc takich którzy nie mogli się obronić czy nawet uciekać .Wykorzystywali bezsilność ,przerażenie swych ofiar pobić bo jakie szanse miał mężczyzna otoczony i zaskoczony przez grupę bandytów w dodatku na obcym sobie terenie ?Nikt nie ma prawa dokonywać samosądów ,wymierzania " kar cielesnych " i atakować z powodu zwrócenia uwagi . Zachowywać się nie adekwatnie do zaistniałej sytuacji będąc przyczyną rozróby i kończąc dzieło nożem. Wracając do zabójstwa -według mnie działali z premedytacją i winny jest tak samo ten co trzymał ofiarę w celu zarżnięcia jaki ten co zarzynał .Gdyby był tzw.dziadek do bicia to zapewne wystarczyłyby pięści i kopy lub wyżycie się na wiacie przystankowej która zresztą nie odda . Posiadanie noża i wyciągnięcie go to jest właśnie premedytacja .Mam nadzieję ,że sędziemu nie wmówi kitu ,że nóż miał przy sobie ale w celu obierania jabłek . Prawi ludzie nie noszą przy sobie nożów , pałek i maczet . Wniosek nasuwa się jeden ,że tylko izolacja przestępcy do końca życia daje gwarancję ,że nikomu już nic nie zrobi . Wiem ,że będą pisać i tacy twierdząc ,że to dobrzy chłopcy ,tylko trochę wypili i ,że ten mężczyzna jest winny co został zadźgany nożem oraz dlaczego nie pozwolił zaczepiać ludzi ,używać wulgaryzmów , wyżyć się na wiacie , nie reagować na wybicie szyby koszem. Każdy ma prawo zwrócić uwagę a w państwie prawa gdzie jest kodeks - użycie noża i zabicie jest karalne i potępione . Każdy z nas może znaleźć się w nieodpowiednim miejscu i o określonej godzinie i zostać poszkodowanym .
~gość2012-02-22 12:16
Zabicie każdego człowieka jest zbrodnią !To są rozrabiaki a konsekwencją tych zachowań było zabicie człowieka tzn. jeden przytrzymywał a drugi dźgał nożem . Na dzielnicy lubili dewastować i zaczepiać słabszych i napadać w celu rozboju . Ale wyłącznie w grupie kolegów zaczepiali bo w grupie siła - gdy się we dwóch ,trzech ,czterech napadnie na jednego to jest heca i "odwaga" .Gdy łobuz był sam jeden na rewirze , to był cichutki i raczej nie szukał rozróby bo w pojedynkę to jest tchórz. Na swe ofiary pobić wybierali starców ,inwalidów ,nietrzeźwych ,słabszych fizycznie a więc takich którzy nie mogli się obronić czy nawet uciekać .Wykorzystywali bezsilność ,przerażenie swych ofiar pobić bo jakie szanse miał mężczyzna otoczony i zaskoczony przez grupę bandytów w dodatku na obcym sobie terenie ?Nikt nie ma prawa dokonywać samosądów ,wymierzania " kar cielesnych " i atakować z powodu zwrócenia uwagi . Zachowywać się nie adekwatnie do zaistniałej sytuacji będąc przyczyną rozróby i kończąc dzieło nożem. Wracając do zabójstwa -według mnie działali z premedytacją i winny jest tak samo ten co trzymał ofiarę w celu zarżnięcia jaki ten co zarzynał .Gdyby był tzw.dziadek do bicia to zapewne wystarczyłyby pięści i kopy lub wyżycie się na wiacie przystankowej która zresztą nie odda . Posiadanie noża i wyciągnięcie go to jest właśnie premedytacja .Mam nadzieję ,że sędziemu nie wmówi kitu ,że nóż miał przy sobie ale w celu obierania jabłek . Prawi ludzie nie noszą przy sobie nożów , pałek i maczet . Wniosek nasuwa się jeden ,że tylko izolacja przestępcy do końca życia daje gwarancję ,że nikomu już nic nie zrobi . Wiem ,że będą pisać i tacy twierdząc ,że to dobrzy chłopcy ,tylko trochę wypili i ,że ten mężczyzna jest winny co został zadźgany nożem oraz dlaczego nie pozwolił zaczepiać ludzi ,używać wulgaryzmów , wyżyć się na wiacie , nie reagować na wybicie szyby koszem. Każdy ma prawo zwrócić uwagę a w państwie prawa gdzie jest kodeks - użycie noża i zabicie jest karalne i potępione . Każdy z nas może znaleźć się w nieodpowiednim miejscu i o określonej godzinie i zostać poszkodowanym .
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!