Podpowiadamy, jak wybrać przedszkole
W wielu miastach rozpoczęły się już zapisy do przedszkoli. Rodzice stają przed wyborem: prywatne czy publiczne? Lepsze czy bliżej domu? Nowe czy renomowane? A może tematyczne? Podpowiadamy, czym się kierować przy wyborze. I co zrobić, by nie przegapić szansy na zapisanie dziecka.
- Sześciolatki w szkołach - bilans półrocza
- Babciu, dziadku nie tuczcie swoich wnucząt
- Państwo sfinansuje dzieciom przedszkole?
- Tak sprawdzą, czy szkoła jest OK
- Przedszkola znów będą pękać w szwach
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Publiczne z placem zabaw
Za publiczne przedszkole płaci się 300-400 zł, za prywatne - 1000-1500 zł. Publiczne zwykle mają lepsze warunki lokalowe. Martyna Korsarz z Warszawy przed posłaniem córki do przedszkola przeprowadziła dokładny rekonesans. "W publicznych, w odróżnieniu od prywatnych, które znajdowały się w blokach lub salkach na chybcika dostosowanych do dzieci, były porządne sale i duży plac zabaw, na którym maluchy mogły się wybiegać" - mówi. Wybrała publiczną placówkę także ze względu na bliskość od domu i to, że koledzy z przedszkola pójdą potem razem do szkoły. "Dziecko będzie miało więc znajomych w pierwszej klasie" - mówi Korsarz. Specjaliści wymieniają jeszcze jedną zaletę publicznych przedszkoli: nauczycielki mają większe doświadczenie niż te, które zaczynają uczyć w placówek prywatnych.
Ale częstą wadą jest za to duża liczba dzieci. W ponaddwudziestoosobowej grupie trzylatki mogą czuć się zagubione, a wychowawczyni nie zadba tak dobrze o indywidualny rozwój emocjonalny podopiecznych. Jednak i to ma swoje plusy: w dużej grupie dziecko ma większą szansę na znalezienie przyjaciela i szybciej uczy się samodzielności. "Dzieci z placówek prywatnych są często wyręczane przez nauczycielki i potem mają kłopoty z wiązaniem butów czy posługiwaniem się sztućcami" - mówi jeden z pedagogów.
Problemem w przedszkolach publicznych są godziny otwarcia, a także obowiązek przyprowadzania dzieci do godziny ósmej rano. "Zaczynam pracę w późniejszych godzinach i szkoda mi tych poranków z dzieckiem. Ale w przedszkolu bardzo restrykcyjnie pilnują godzin przyjścia" - mówi Martyna Korsarz. Najczęściej przedszkole jest czynne do godziny 17. Jeżeli więc rodzice pracują dłużej, i tak muszą szukać opiekunki. "Do domu przychodzę o siódmej, więc od godziny 16 jest opiekunka, na którą wydaję dodatkowo co miesiąc 800 zł" - dodaje pani Martyna.
czytaj dalej






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!