Zakaz głośnych rozmów w pociągach
Niebawem głośna rozmowa w przedziale będzie nie tylko niekulturalna, ale i łamiąca przepisy. Posłowie chcą tak zmienić prawo, by uszanowało ono potrzeby niektórych pasażerów. Zbyt często bowiem pojawiają się skargi na biznesmenów głośno rozmawiających przez telefony komórkowe.
- PKP Cargo sięga do kieszeni pracowników
- Kiedy polskimi torami pojadą supertorpedy
- Wars sprzedaje zielone jedzenie
- PKP szuka chętnych na remont dworców
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Radio TOK FM ustaliło, że w Sejmie raczkuje projekt, dzięki któremu w pociągach mogą powstać tzw. strefy ciszy. Będą to specjalnie oznaczone przedziały, w których wszelkie rozmowy lub
próby słuchania muzyki będą zabronione.
Pomysł powstał w PO. Poseł tej partii tak go uzasadnia: "Co drugi dzień podróżuję z Katowic do Warszawy. Już mniej więcej wiem, kto jaki biznes prowadzi w tym wagonie, bo non stop
wydaje dyspozycje. Inni pasażerowie pytają, jak się gotuje owsiankę, bądź głośno komentują swoje prywatne sprawy - powiedział TOK FM poseł Jan Rzymełka.
Dodał, że przez głośne rozmowy telefoniczne współpasażerów spokojnie nie można przeczytać gazety czy książki.
Parlamentarzysta nakłania do poparcia swojej propozycji posłów z sejmowej komisji infrastruktury. Niektórzy z nich już deklarują, że chętnie wspólnie opracują odpowiednie przepisy - podało
radio.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!