Mann odejdzie z Trójki przez PiS?
"Politycy PiS chcą zrobić z radiowej Trójki tubę propagandową. Jeśli tak dalej pójdzie, to nie widzę siebie w tym radiu" - mówi w rozmowie z "Newsweekiem" Wojciech Mann. "Niestety to, co dzieje się teraz w Trójce, przypomina mi PRL" - dodaje Mann, który liczy się z tym, że teraz zostanie zdjęty z anteny.
- Prezes Radia Łódź został odwołany
- "Cisza jest najbardziej radykalna"
- Radiowa "Trójka" o krok od strajku
- Obrońcy praw człowieka bronią Gargas
- Nowy związek zawodowy w radiowej Trójce
- Związkowcy z Trójki chcą odwołania szefa
- Słuchacze "Trójki" usłyszą protest
- "Trójka - łapy precz, dotyczy polityków"
- Zamachowski nie chce być głosem "Trójki"
- Prezes przemówi w "Trójce". Co powie?
- Afera w "Trójce". "Atmosfera jest fatalna"
- Fundacja broni ukaranego dziennikarza Trójki
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według "Newsweeka", atmosfera w radiu po powołaniu na nowego dyrektora Jacka Sobali i sprowadzeniu do stacji kilku prawicowych publicystów, m.in. Michała Karnowskiego, jest napięta., Do tego za krytykę zdjęto z anteny szefa związków zawodowych, Jerzego Sosnowskiego.
Na to co dzieje się w radiu w ostry sposób reaguje Wojciech Mann, który na pytanie czy widzi sie w Trójce, odpowiada: "Jeszcze w niej jestem. Ale mam straszny problem. Przypominam swój powrót do radia po bojkocie mediów w stanie wojennym. Niestety to, co dzieje się teraz w Trójce, przypomina mi PRL. Jeśli prezes Polskiego Radia Jarosław Hasiński mówi, że <dynamika wzrostu słuchalności Trójki jest niewystarczająca>, to ja słyszę przestraszliwe kłamstwo i komunistyczną nowomowę. Już przerabiałem te metody zmiękczania ludzi. Właśnie w PRL. Jeśli tak dalej pójdzie, to nie widzę się w Trójce.".
Wojciech Mann wyjaśnia w rozmowie z "Newsweekiem" dlaczego wstawił się swego czasu za zwalnianym z radia Krzysztofem Skowrońskim.
"Dziś wychodzę ze studia, gdy rozpoczyna się rozmowa polityczna. Za czasów Krzyśka nie miałem uczucia, że odbywa się ideologiczny nalot dywanowy. Do Trójki przychodzili publicyści o różnych poglądach. To było OK - pokazywanie ludziom różnych punktów widzenia. Dziś, gdy pan Karnowski prowadzi nie tylko wywiady z politykami, ale także przegląd prasy i rozmowy z publicystami, to zaczyna mi to wyglądać na działanie metodyczne" - mówi Mann.
Mann liczy się z tym, że po wywiadzie, którego udzielił "Newsweekowi" może zostać odsunięty od prowadzenia audycji. "Jeśli tym wywiadem uda się wywołać dyskusję, a państwowy właściciel w osobie ministra skarbu zacznie się naprawdę interesować sytuacją w moim ukochanym radiu, to uznam, że było warto. Bez względu na koszty. Nie możemy być bydłem przeganianym z miejsca na miejsce przez polityków" - stwierdza Wojciech Mann.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!