Słuchacze "Trójki" usłyszą protest
"Trójka" protestuje, a może nawet zastrajkuje. "Wchodzimy w spór zbiorowy z zarządem Polskiego Radia, a kolejnym elementem będzie akcja protestacyjna, prawdopodobnie na antenie, odczuwalna dla słuchaczy" - zapowiada Jerzy Sosnowski, członek zarządu Związku Zawodowego Dziennikarzy i Pracowników Programu III Polskiego Radia.
- "Cisza jest najbardziej radykalna"
- Prezes Radia Łódź został odwołany
- Radiowa "Trójka" o krok od strajku
- Związkowcy z Trójki chcą odwołania szefa
- Mann odejdzie z Trójki przez PiS?
- Afera w "Trójce". "Atmosfera jest fatalna"
- Prezes przemówi w "Trójce". Co powie?
- "Trójka - łapy precz, dotyczy polityków"
- Zamachowski nie chce być głosem "Trójki"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W poniedziałek związkowcy wybrali swój zarząd. Oprócz Jerzego Sosnowskiego w jego skład weszła m.in. Magdalena Jethon, była dyrektor „Trójki”. Dziś, najpóźniej jutro postulaty związku mają trafić do zarządu. Jak dowiedział się DGP, związkowcy domagają się w nich m.in. przywrócenia na antenę właśnie Sosnowskiego. W ubiegłym tygodniu publicysta „Trójki” został zawieszony przez Jacka Sobalę, dyrektora stacji za wypowiedzi dla prasy, w których krytykował decyzje programowe nowego kierownictwa. Czego jeszcze będą się domagać? – Mogę powiedzieć, że chcemy rozsądnego rozwiązania konfliktu w Trójce, który przerodził się w spór otwarty i narastający – mówi Jerzy Sosnowski. O szczegółach akcji protestacyjnej mówić jeszcze nie chce. Jacek Sobala uważa, że konfliktu pomiędzy nim a zespołem nie ma. – I ja i zespół chcemy robić dobre radio, są między nami pewne różnice, jak do tego dojść – mówi dyrektor Sobala.
Wczoraj o tych różnicach rozmawiał podczas spotkania z redakcją „Trójki”. Pojawił się na nim prawie cały zespół, w tym największe gwiazdy i głosy stacji: Wojciech Mann, Hirek Wrona czy Artur Andrus. Nie było nowych publicystów, współpracowników stacji zatrudnionych przez Jacka Sobalę. A to właśnie o ich obecność na antenie toczy się spór. – Mam wrażenie, że dużego kroku do przodu nie zrobiliśmy – mówił DGP po spotkaniu Wojciech Mann. On sam wczoraj rozmawiał z dyrektorem „Trójki” o swoim wywiadzie dla Newsweeka, w którym skrytykował zarówno Sobalę, jak i zarząd PR. Mann powiedział m.in.: – To, co się dzieje w „Trójce”, przypomina mi PRL. Jeśli prezes PR Jarosław Hasiński mówi, że dynamika wzrostu „Trójki” jest niewystarczająca, to ja słyszę przestraszliwe kłamstwo i komunistyczną nowomowę. Zasugerował też, że zastanawia się nad odejściem z radia. – Nie wyobrażam sobie „Trójki” bez Wojciecha Manna. Wyjaśniliśmy sobie wszystkie nieporozumienia – zapewniał nas wczoraj Jacek Sobala.
Wojciech Mann nie jest aż takim optymistą: – Żadne decyzje nie zapadły. Powiedzmy, że daliśmy sobie trochę czasu.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!