Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Podpalił syna i jego matkę

2010-03-02 | Ostatnia aktualizacja: 21:46 | Komentarze: 0 | skomentuj

Karę ośmiu lat więzienia wymierzył we wtorek Sąd Apelacyjny w Lublinie 20-letniemu Przemysławowi G., który oblał benzyną i podpalił swoją dziewczynę oraz ich rocznego synka. Kobieta została trwale oszpecona; poparzone było też dziecko.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Do podpalenia doszło we wrześniu 2008 r. w Zamościu. Dziewczyna chciała opuścić Przemysława G. W trakcie kłótni mężczyzna wyszedł, z przygotowanego kanistra nalał benzyny do butelki i wrócił do domu. Chlusnął paliwem na włosy i ciało kobiety. Podpalił benzynę zapalniczką i uciekł.

Kobieta odepchnęła od siebie dziecko, które leżało obok niej na kanapie i płonąc, wybiegła z domu. Na zewnątrz pomocy udzielili jej przypadkowi ludzie. Miała ciężko poparzone 30 proc. ciała, na klatce piersiowej pozostały jej blizny. Dziecko miało lżejsze poparzenia głowy i rączki.

Sąd Okręgowy w Zamościu skazał za to mężczyznę na 15 lat więzienia; Sąd Apelacyjny uznał, że to zbyt wysoka kara i obniżył ją do ośmiu lat więzienia.

Jak uzasadniał wyrok sędzia Cezary Wójcik, Sąd Apelacyjny uznał, że mężczyzna nie miał bezpośredniego zamiaru zabójstwa kobiety, a można mu jedynie przypisać zamiar ewentualny. Nie chciał też zabić swojego synka, którego kochał, choć spowodował u niego uszkodzenie ciała i zagrożenie życia.

Jedynym motywem działania Przemysława G. była chorobliwa zazdrość - mówił sędzia. Już wcześniej nie pozwalał swojej dziewczynie wychodzić z domu, malować się, ładnie ubierać. "Podpalając ją, chciał dziewczynę oszpecić, by nikt na nią nie spojrzał" - powiedział Wójcik.

Obniżają karę, sąd wziął też pod uwagę zachowanie Przemysława G. podczas procesu. Oskarżony przeprosił dziewczynę i błagał ją o wybaczenie. Nadal coś ich łączy, gdyż po aresztowaniu Przemysława G. dziewczyna 17 razy odwiedziła go w areszcie, także z synkiem i rodziną - uzasadniał sędzia.

Sędzia Wójcik podkreślił też, że oskarżony jest młodociany i kara wobec niego powinna mieć cel wychowawczy. "15 lat więzienia karą wychowawczą nie jest" - powiedział.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «