Danuta Olewnik kontra policjanci widma
Jest zgoda na konfrontację Danuty Olewnik i policjantów, którzy obserwowali przekazanie okupu porywaczom jej brata. Jednak już teraz wiadomo, że cała operacja będzie dość trudna do przeprowadzenia - trzeba ją będzie zorganizować tak, by nie ujawniać nazwisk i twarzy funkcjonariuszy.
- Śledczy dementują sensacje ws. Olewnika
- Policja celowo robiła błędy ws. Olewnika?
- Siostra Olewnika: To koniec nadziei
- "Za dużo cwaniactwa w sprawie Olewnika"
- To szczątki Olewnika? Odpowiedź w marcu
- Ekshumowane ciało to jednak Olewnik
- Olewnik: A gdyby porwano wasze dziecko?
- Policja przeprasza za makabryczne zdjęcie
- Tajemnice identyfikacji zwłok Olewnika
- Będzie konfrontacja Olewników z policją?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pismo w tej sprawie zostało już skierowane do gdańskiej prokuratury apelacyjnej, która wyjaśnia nieznane okoliczności porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika oraz nieprawidłowości przy dotychczasowych postępowaniach w tej sprawie.
23 lutego br. prokuratura ponownie wystąpiła do ministerstwa z wnioskiem o umożliwienie tej konfrontacji. MSWiA zwróciło się o opinię w tej sprawie do KGP.
"Zgadzamy się na przeprowadzenie konfrontacji, prosząc równocześnie, by nie został ujawniony ani wizerunek, ani dane osobowe policjantów" - powiedziała PAP w czwartek rzeczniczka MSWiA Małgorzata Woźniak. Jak wyjaśniła, wynika to m.in. z tego, że policjanci działający pod przykryciem, zgodnie z prawem, muszą być chronieni.
Pytana w jaki sposób powinna zostać przeprowadzona konfrontacja, rzecznik dodała, że pozostaje to w gestii prokuratury.
W ubiegłym tygodniu "Dziennik Gazeta Prawna" podał, że prawnicy rodziny Olewników negocjują z MSWiA w sprawie konfrontacji. Według gazety, resort chce się na nią zgodzić, ale bez ujawniania personaliów funkcjonariuszy. Prokuratorzy i policjanci twierdzą jednak, że prawo takiej konstrukcji nie przewiduje.
Dwa tygodnie temu siostra Krzysztofa, Danuta Olewnik-Cieplińska zeznawała przed komisją śledczą wyjaśniającą nieprawidłowości w postępowaniu po uprowadzeniu i zamordowaniu Krzysztofa Olewnika. Powiedziała m.in., że największy żal do policji ma za to, iż funkcjonariusze nie pojechali nawet na miejsce wyrzucenia okupu, by zabezpieczyć ślady.
Chodzi o wydarzenia z końca lipca 2003 r. Olewnik-Cieplińska wraz z mężem zrzucili torbę z 300 tys. euro z warszawskiej Trasy Armii Krajowej na przebiegającą pod nią ulicę Gwiaździstą. Ze strony policji porywaczy obserwowali w tym czasie funkcjonariusze z Wydziału Techniki Operacyjnej.
"Potem dowiedziałam się, że nadzorujący rzekomo tego dnia całą operację zabezpieczenia okupu policjant Remigiusz M., gdy do niego dzwoniłam, był w swoim domu" - mówiła Olewnik-Cieplińska. Przyznała, że jej i męża wersja tych zdarzeń różni się od tej podawanej przez policjantów, ale ich konfrontacja jest niemożliwa, bo miało się na to nie zgodzić MSWiA.
czytaj dalej





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!