Były szef ZUS wpłacił 200 tys. i wyszedł
Były prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Sylwester R. wyszedł z aresztu w Goleniowie (Zachodniopomorskie), w którym spędził pół roku. Decyzją sądu mógł opuścić areszt po wpłaceniu 200 tys. zł. kaucji.
- Rywin wyszedł z aresztu. Zapłacił pół miliona
- Były poseł wpłacił 400 tys. zł kaucji
- Amnestia. Z więzień wyjdą drobni przestępcy
- Były dyrektor ZUS wyszedł z aresztu
- 250 osób ewakuowano z budynku ZUS
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
R., który wyszedł z zakładu karnego główną bramą, nie chciał rozmawiać z dziennikarzami. Jest podejrzany o branie łapówek. Został zatrzymany 8 września 2009 r. przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w związku z tzw. aferą korupcyjną w ZUS. Aresztowano wówczas czterech podejrzanych, którym postawiono zarzuty dotyczące łapownictwa. W więzieniu przebywa jeszcze b. dyrektor szczecińskiego Oddziału ZUS Tadeusz D., któremu sąd przedłużył areszt o kolejne trzy miesiące.
W ubiegłym tygodniu szczeciński sąd rejonowy zdecydował o warunkowym areszcie dla Sylwestra R. i wyznaczył kaucję. Ten sam sąd przedłużył natomiast areszt dla b. dyrektora szczecińskiego Oddziału ZUS Tadeusza D. o kolejne trzy miesiące.
Na obie decyzje sądu wpłynęły zażalenia. Prokurator zażalił się na decyzję o kaucji dla R., natomiast adwokat D. zażalił się w sprawie aresztu dla swego klienta. Posiedzenie sądu okręgowego w tej sprawie wyznaczono na 11 marca.
Jak powiedział dziennikarzom rzecznik Zakładu Karnego w Goleniowie Michał Gołębiowski, "osadzony podczas pobytu w areszcie nie sprawiał trudności wychowawczych". Pytany, czy R. przebywał w pojedynczej celi, Gołębiowski odparł, że nie może udzielać takich informacji. Dodał jedynie, że b. prezes ZUS "czytał jak każdy". Po Sylwestra R. przyjechała żona, która wsiadając do samochodu zgubiła swój dowód osobisty. Jeden z dziennikarzy ma go zwrócić obrońcy R.
Sylwester R. i Tadeusz D. trafili we wrześniu ub. roku do aresztu. Prokuratura postawiła Sylwestrowi R. 12 zarzutów a Tadeuszowi D. 14 zarzutów dotyczących łapownictwa i czerpania korzyści majątkowych w związku z pełnioną funkcją. R. miał przyjmować prezenty, m.in. telewizor, pobyt w hotelu i materiały budowlane. Tadeusz D. usłyszał zarzuty zarówno dawania łapówek, jak i nakłaniania do wręczania mu korzyści majątkowych.
czytaj dalej





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!