Dziennik.plKraj

Środa, 30 maja 2012

Imieniny: Feliksa, Ferdynanda, Zdzisława

W TVP polityka ważniejsza od oszczędności

2010-03-11 | Ostatnia aktualizacja: 21:51 | Komentarze: 0 | skomentuj

Najnowszym pomysłem na oszczędności w TVP jest zostawienie tylko czterech ośrodków regionalnych: (w Poznaniu, Gdańsku, Wrocławiu i Krakowie) jako producenckich, reszta ma być zredukowana do emitowania programu. Pomysł upadnie, bo przeciwni są mu politycy.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

DGP dotarł do założeń, które opracował zespół pod kierownictwem rekomendowanej przez lewicę Leny Bretes, szefowej TVP Poznań i pełnomocnika zarządu TVP ds. oddziałów regionalnych. Według naszych informacji jej koncepcja zakłada oszczędności rzędu kilkudziesięciu milionów złotych.

Redukcja znaczy zwolnienia

Rocznie utrzymanie wszystkich szesnastu ośrodków regionalnych kosztuje TVP ok. 400 mln zł. W każdym z nich zatrudnionych jest ok. 50 – 60 osób. Dziennie każdy produkuje 3,5 godziny programu. Co by się zmieniło po tej reformie? – Musiałbym zwolnić jakieś 40 osób i zostałoby nam tylko do produkcji jakieś 20 minut programu newsowego – mówi jeden z dyrektorów oddziału, który zostałby zdegradowany w nowej strukturze. Każdy z tych ośrodków wyposażony jest w najlepszej jakości drogi sprzęt, jak wozy satelitarne czy kamery HD.

Ale nie to jest największą przeszkodą w realizacji planu oszczędnościowego. Do tego dochodzą spory geograficzne i polityczne. Dlaczego nie wybrano żadnego z ośrodków na wschodzie Polski, w tym Warszawy? Te pytania pojawiają się w samym zarządzie TVP, który jeszcze nie wypowiedział się ostatecznie w kwestii tego pomysłu.

PiS jest przeciw

Ale już widać, że zdecydowanym przeciwnikiem tego planu jest PiS. – Proszę sobie wyobrazić marginalizację TVP Kielce czy TVP Rzeszów w regionach, które są dziś ostoją PiS – mówi jeden z menedżerów na Woronicza.

Szanse na tak radykalną reformę terenowej struktury TVP przed wyborami samorządowymi są niemal żadne. – Jeżeli chodzi o mnie, to nie ma zgody na taki podział. Ośrodki regionalne to płuca telewizji, trzeba zrobić wszystko, żeby je uratować – mówi Przemysław Tejkowski, wiceprezes TVP. Protestuje także telewizyjna „Solidarność”.

Zarząd uważa, że trzeba w tej sprawie rozmawiać z samorządami i władzami regionalnymi, ale przede wszystkim z politykami. O czym? – O współpracy i pomocy finansowej. Ośrodki muszą pozostać w takim kształcie, w jakim istnieją – uważa Tejkowski.

Bo całkiem zlikwidować ich się nie da – to, że TVP ma 16 ośrodków regionalnych, zapisano w ustawie o radiofonii i telewizji.

Anna Nalewajk
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «