Dziennik.plKraj

Poniedziałek, 13 lutego 2012

Imieniny: Grzegorza, Katarzyny, Kastora

Gdyby nie te błędy, "Iwan" by żył?

2010-03-11 | Ostatnia aktualizacja: 21:51 | Komentarze: 0 | skomentuj

W sprawie kontroli więźniów w areszcie śledczym w Gdańsku popełniono błąd na błędzie - wynika z raportu dotyczącego okoliczności śmierci Artura Zirajewskiego pseud. Iwan. Okazuje się, że źle kontrolowano cele, listy i leki wydawane osadzonym. Dzięki temu "Iwan" zdobył aż tyle leków nasennych.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -24°C max. 2°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Zirajewski (świadek w sprawie zlecenia zabójstwa Marka Papały) zmarł 3 stycznia na oddziale szpitalnym gdańskiego aresztu wskutek zatoru tętnicy płucnej. Po jego śmierci odwołani zostali dyrektor i wicedyrektor aresztu.

"Wadliwie planowano kontrole w celach osadzonych, nieprawidłowo wykonywano obowiązki w zakresie cenzury korespondencji osadzonych, nieefektywnie wykonywano procedury związane z przeciwdziałaniem gromadzeniu leków przez osadzonych, co można podsumować ogólnym stwierdzeniem braku odpowiedniego nadzoru przez kadrę kierowniczą aresztu śledczego w Gdańsku" - mówił podczas czwartkowej konferencji wiceminister sprawiedliwości Stanisław Chmielewski, który koordynował prace zespołu wyjaśniającego okoliczności śmierci Zirajewskiego.

Chmielewski poinformował, że dotychczasowe ustalenia potwierdzają braną niemal od początku pod uwagę hipotezę, że "Iwan" przedawkował leki nasenne, by uciec z aresztu śledczego. Miało to nastąpić po przeniesieniu go do szpitala zewnętrznego.

Wiceminister dodał, że z przeprowadzonych badań toksykologicznych wynika, iż Zirajewski oprócz przepisanych mu medykamentów, przyjął też leki przepisane jego współwięźniowi, a zawierające substancję antagoniczną do heparyny, zmniejszającej krzepliwość krwi. Dodał także, że zlecono kolejną opinię dot. profilu psychologicznego więźnia.

Minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski zaznaczył, że nie ustalono żadnych faktów, które obaliłyby tezę, że "Iwan" sam przedawkował leki o działaniu uspokajającym i nasennym. "Nie ustalono innych okoliczności niż te, które potwierdziły właśnie tę hipotezę śledczą. (...) Zespół prokuratorski będzie dalej pracował, jeżeli pojawią się jakieś nowe elementy, natychmiast zostaną uwzględnione" - podkreślił Kwiatkowski. Zaznaczył, że zespół weryfikował wszelkie hipotezy.

Minister dodał też, że rzecznik odpowiedzialności zawodowej przy Okręgowej Izbie Lekarskiej w Gdańsku podjął decyzję o wszczęciu postępowania wyjaśniającego obejmującego lekarza sprawującego opiekę medyczną nad Zirajewskim.

czytaj dalej

Źródło: Dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl