"Trójka - łapy precz, dotyczy polityków"
"Jackowi Sobali już dziękujemy" - taki transparent przynieśli przed siedzibę radiowej "Trójki" słuchacze. Ponad 30 osób domagało się zmiany na stanowisku dyrektora stacji. Skarżyli się, że nowy szef tnie autorskie audycje muzyczne, a zamiast tego zatrudnia nowych publicystów.
- "Cisza jest najbardziej radykalna"
- Związkowcy z Trójki chcą odwołania szefa
- Słuchacze "Trójki" usłyszą protest
- Mann odejdzie z Trójki przez PiS?
- Czy Polacy zaczną płacić abonament?
- Zamachowski nie chce być głosem "Trójki"
- Miller stawia PiS koalicyjne warunki
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Przed radiową "Trójką" zebrało się ponad 30 osób z transparentami "Trójka - łapy precz, dotyczy polityków" oraz "Jackowi Sobali już dziękujemy".
"Jesteśmy grupą skupioną wokół forum Trójki, uważamy, że politycy niszczą to radio" - powiedział PAP Jacek Tomczyk, który przedstawił się jako jeden z animatorów sobotniej akcji. "Ramówka jest zmieniana na ich korzyść, a nie słuchaczy, którzy płacą abonament" - dodał.
Chodzi o to, że - zdaniem protestujących - pod rządami Sobali skracane są programy autorskie np. program prowadzony przez Artura Orzecha, a wprowadzane są programy publicystyczne jak "Trójka po trzeciej". Wskazują ponadto, że pomimo zapowiadanej restrukturyzacji, radio zatrudniło nowych publicystów.
Sobala został szefem "Trójki" pod koniec grudnia ub.r.; zastąpił Magdalenę Jethon. Przeciwko tej decyzji zarządu PR protestowali dziennikarze Trójki, jej byli pracownicy, a także warszawski oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Powrotu Jethon na stanowisko domaga się minister skarbu Aleksander Grad.
Pracownicy "Trójki" zawiązali w tym czasie związek zawodowy, który domaga się także anulowania decyzji programowych i personalnych, podjętych przez Sobalę w lutym 2010 roku. Związek prosi o przedstawienie w najbliższym czasie pracownikom Polskiego Radia kompletnej informacji na temat planowanej restrukturyzacji radia.
Według zarządu Polskiego Radia koszt restrukturyzacji ma wynosić ok. 5 mln zł, na co złożą się przede wszystkim odprawy dla zwalnianych pracowników. Ostateczna wielkość zwolnień nie jest jeszcze znana; radio zakłada, że ze spółki będzie musiało odejść od 300 do 500 osób. Największe zwolnienia mają dotknąć administrację i służby techniczne - do 40 proc. obecnego zatrudnienia; najmniejsze zespoły dziennikarskie - od 10 do 20 proc.
"Cieszę się ze słuchalności, jaką ma Trójka" - skomentował zajście w rozmowie z PAP Jacek Sobala. Powiedział, że ze względu na dobro toczących się rozmów ze związkami zawodowymi, do czasu ich zakończenia wstrzyma się z dalszymi komentarzami.
czytaj dalej
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!