Megakarambole pod Warszawą
Błoto pośniegowe, śliska jezdnia i megakarambol gotowy. Do dwóch wielkich kraks doszło pod Warszawą. W Kroczewie na krajowej "siódemce" zderzyło się około 20 aut. Jeszcze większy karambol wydarzył się w Zakroczymiu. Tam udział w kolizji brało około 30 samochodów. Na szczęście nikt nie zginął.
- Karambol spowodował... cukierek
- Osiem aut zablokowało krajową drogę
- Polacy ranni w karambolu w Czechach
- Karambol w centrum Łodzi
- Polski ambasador spowodował karambol
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak powiedziała Magdalena Siczek-Zalewska z zespołu prasowego mazowieckiej policji, do serii kolizji w Kroczewie mogło dojść z powodu zimowej aury i trudnych warunków pogodowych; rano na wielu drogach było ślisko.
Według policji, wskutek karambolu dwie osoby zostały ranne. Przewieziono je do szpitala. Policja bada okoliczności wypadku.
Do drugiego karambolu na siódemce doszło w okolicach Zakroczymia. "Na trasie w kierunku Warszawy zderzyło się 30 aut" - powiedziała Dorota Tietz z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji. "Przez pół godziny trasa była całkowicie zablokowana. Teraz ruch odbywa się tam jednym pasem" - dodała.
Nikt nie został ranny. Prawdopodobną przyczyną karambolu było niedostosowanie prędkości do warunków jazdy.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podała w porannym komunikacie, że wszystkie drogi krajowe są przejezdne; niemniej na niektórych odcinkach występuje błoto pośniegowe.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!