Dziennik Gazeta Prawana logo

Rozbił się z Millerem, pójdzie za kraty?

15 marca 2010, 13:38
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Tuż po katastrofie śmigłowca Mi-8 z premierem Leszkiem Millerem na pokładzie pilot Marek Miłosz okrzyknięty został bohaterem, który uratował załogę. Teraz grozi mu wyrok. Prokuratura oskarża go o nieumyślne spowodowanie wypadku i żąda roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata.

Według prokuratora, powinien był przewidzieć ryzyko oblodzenia śmigłowca, które - jak ustaliła Komisja Badania Wypadków Lotniczych - było przyczyną wyłączenia silników i katastrofy.

Zdaniem prokuratora, pilot mimo ryzyka oblodzenia, , pozostawiając ją w trybie automatycznym.

Obrona przekonywała, że Miłosz nie wiedział o grożącym oblodzeniu, ponieważ takiego ostrzeżenia nie zawierały dostarczone mu komunikaty meteorologiczne, a temperatura w momencie startu wynosiła ponad plus pięć stopni Celsjusza.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj