TVP skarży się na drogą misję w "Klanie"
Według sprawozdania finansowego TVP ma 200 milionów złotych deficytu. Skarży się, że to przez realizowanie misji publicznej. Problem w tym, że pod "misję" telewizja podciąga też np. produkcję "Klanu". "To sprawozdanie nie ma nic wspólnego z rzeczywistością" – mówi medioznawca prof. Maciej Mrozowski.
- W TVP polityka ważniejsza od oszczędności
- Karnowski nowym szefem TVP1?
- Jak telewizje radzą sobie z YouTube
- "Wiadomości" straszą przed dobranocką
- TVP walczy o przetrwanie. Potężne cięcia
- Wildstein ofiarą nieporozumienia w TVP
- W TVP1 jest więcej komercji niż w TVN
- TVP zdejmuje program Bronisława Wildsteina
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
TVP twierdzi, że na realizację misji wydała w ubiegłym roku wszystko, co zarobiła na reklamach i dostała z abonamentu. Ujawnione przez telewizję publiczną koszty pokazują jednak, że na
programy misyjne wydaje ona coraz mniej.
TVP opublikowała coroczne sprawozdanie z wykorzystania abonamentu, które przekazuje do KRRiT. To jedyny publiczny dokument, w którym można się przyjrzeć finansom spółki z Woronicza. I jak co
roku władze telewizji twierdzą, że wszystko, co zarobią, wydają na realizację misji. W ubiegłym roku było to dokładnie 1,73 mld zł. Okazuje się również, że TVP do misji musiała
dołożyć - z abonamentu dostała 300 mln zł, a na reklamach zarobiła nieco ponad 1,2 mld zł (o 160 mln mniej niż w 2008 r.). Wygląda więc na to, że dziura budżetowa w 2009 r. zgodnie z
zapowiedziami sięgnie 200 mln zł. - Nie jest to jeszcze suma potwierdzona przez audytora, ale na pewno będzie to ponad 150 mln zł - mówi Bogusław Szwedo, przewodniczący rady nadzorczej TVP.
Dlaczego zarząd twierdzi, że wydał na misję 1,7 mld zł? - Rozumiem, że ktoś to policzył i ktoś się pod tym podpisał - tłumaczy Szwedo.
A rzeczywistość sobie
Specjaliści jednak nie mają wątpliwości. - To sprawozdanie nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, można je potraktować jako nowy gatunek literacki - mówi medioznawca prof. Maciej
Mrozowski. Tłumaczy, dlaczego telewizja publiczna podciąga wszystko pod misję. Pozwala na to ustawa o radiofonii i telewizji, która dość swobodnie podchodzi do zadań mediów publicznych. I tak
na przykład do propagowania wartości rodzinnych z łatwością można zakwalifikować i „Klan”, i „M jak miłość”.
A liczby pokazują, że TVP z misją ma coraz mniej wspólnego. W ubiegłym roku na przykład na TVP Kultura wydano 28 mln zł, a w 2008 r. 35 mln zł. Na TVP Historia - 11,4 mln zł, o 2,6 mln mniej
niż rok wcześniej. Szczególnie źle wyglądają spektakle teatralne. W ciągu dwunastu miesięcy ich budżet obcięto o 5 mln zł. Jeszcze w 2007 r. telewizja wyemitowała 22 premierowe spektakle
teatralne. W tym roku będzie ich jedynie 10. Koszty produkcji filmów dokumentalnych ścięto o 10 mln zł. Jedyna kategoria, w której dołożono pieniędzy, to programy dla dzieci. Ich budżet w
2009 r. wyniósł 41 mln zł.
Koszty owiane tajemnicą
Telewizja tnie koszty, bo maleją wpływy z abonamentu. W 2009 r. pokryły one jedynie nieco ponad 17 proc. potrzeb. W tym roku będzie to prawdopodobnie mniej niż 10 proc.
TVP tradycyjnie nie ujawnia kosztów produkcji poszczególnych tytułów, szczególnie jeżeli chodzi o seriale i programy rozrywkowe. Zasłania się tajemnicą handlową. Z nieoficjalnych informacji
wynika, że produkcja jednego odcinka popularnego programu rozrywkowego może kosztować około 800 tys. zł, a serialu takiego jak „Ranczo” mniej więcej dwa razy tyle.
p
1,2 mld zł tyle TVP w 2009 r. zarobiła na reklamach i sponsoringu
14,7 proc. tyle czasu na antenie TVP 1 zajęły w ubiegłym roku bloki reklamowe
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!