Dziecko nie żyje, ojciec też chciał umrzeć
35-letni mężczyzna wyrzucił psa przez okno mieszkania na trzecim piętrze bloku w Chorzowie. Potem sam wyskoczył. Pies nie przeżył, a do ciężko rannego mężczyzny wezwano pogotowie. Policjanci, którzy sprawdzali jego mieszkanie, znaleźli zwłoki jego czteroletniego synka.
- Ojciec udusił synka poduszką
- Syn zabił ojca, a później siebie?
- Szokujące dane o samobójstwach Polaków
- Chcieli się ogrzać. Zabiły ich spaliny
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ciało kilkuletniego chłopca znaleziono po południu w mieszkaniu na trzecim piętrze bloku w Chorzowie. Wcześniej wezwano policję do rannego 35-letniego mężczyzny, leżącego przed blokiem. Policja wyjaśnia sprawę.
Jak poinformował komisarz Piotr Bieniak z zespołu prasowego śląskiej policji, funkcjonariusze zostali wezwani do ciężko rannego mężczyzny, który leżał przed blokiem przy chorzowskiej ulicy Ligonia. Obok niego leżały zwłoki psa.
35-latka pogotowie przewiozło do szpitala. W mieszkaniu na trzecim piętrze bloku, do którego weszli policjanci, leżało ciało martwego kilkuletniego chłopca. Wkrótce do domu przyszła jego matka.
Bieniak zaznaczył, że funkcjonariusze na razie nie wiedzą, co mogło wydarzyć się w mieszkaniu. Ze względu na traumę osób związanych z tym zdarzeniem nie wiadomo na razie, kiedy będzie możliwe zapytanie ich, co się stało. Policyjni technicy zbierają ślady.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!