Kradli drogie auta "na śpiocha"
Gdańska policja zatrzymała dwóch mężczyzn, którzy kradli metodą "na śpiocha" drogie auta, a potem sprzedawali je z pomocą pasera. Łupem złodziei padło osiem samochodów, z których każdy wart był ponad 100 tys. zł.
- Synowie policjantów kradli anteny
- Dzięki "Śrubce" wyłapali polskich bandytów
- Szajka złodziei samochodów rozbita!
- Podlaska policja odzyskała 47 skradzionych aut
- Kradli auta, by mieć czym jeździć na włamania
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak poinformowało w poniedziałek biuro prasowe gdańskiej Komendy Wojewódzkiej Policji, kradzieżami trudnili się dwaj mieszkańcy Gdańska: 42- i 35-latek. Samochody (w całości bądź po rozebraniu ich na części) sprzedawane były następnie przez 47-letniego mieszkańca małej miejscowości w powiecie kartuskim.
Przestępcy działali od około dwóch lat na terenie Pomorza i Niemiec. Samochody kradzione były tzw. metodą na śpiocha: sprawcy wchodzili do mieszkań właścicieli aut wykorzystując sen domowników, zabierali kluczyki i dokumenty samochodów, a potem wykradali pojazdy z posesji.
Policjanci ustalili, że zatrzymani mają na swoim koncie kradzież ośmiu aut (m.in. suzuki, renault i toyota), z których każde warte było ponad 100 tys. zł. Jeden z kradzionych pojazdów został odzyskany w tzw. dziupli samochodowej pod Kartuzami. Funkcjonariusze zabezpieczyli tam też m.in. elementy kradzionych samochodów oraz sprzęt służący do przebijania numerów identyfikacyjnych.
Dwóch z trzech przestępców zostało tymczasowo aresztowanych. 47-letniemu paserowi grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności, natomiast 42- i 35-latek za kradzieże z włamaniem mogą zostać ukarani nawet 10 latami więzienia.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!