Oblał policjantów benzyną i podpalił
To miała być rutynowa egzekucja komornicza, a omal nie skończyła się śmiercią dwóch policjantów. Asystowali oni komornikowi w miejscowości Komorze. Właściciel mieszkania oblał ich benzyną i podpalił. Jeden z zaatakowanych ma poparzoną twarz, szyję i klatkę piersiową, drugi rękę.
- Bandyci pobili policjanta w mundurze
- Napadli na policjanta. Musiał strzelać
- Uciekający kierowca potrącił policjanta
- Pobili policjanta po służbie. Padły strzały
- Podpalił nauczycielkę. Grozi mu więzienie
- Policjant zabierze pistolet na wakacje
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak poinformował rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak, mężczyzna u którego planowano przeprowadzenie czynności komorniczych (zajęcie jego samochodu za długi) całą swą agresję skierował na policjantów. Funkcjonariusze doznali poparzeń. Dzięki natychmiastowej pomocy komornika, udało się szybko opanować płomienie.
Rzecznik policji w Jarocinie Aleksander Szczepański, powiedział PAP, że jeden z funkcjonariuszy ma poparzoną twarz, szyję i klatkę piersiową. Drugi po opatrzeniu poparzonej dłoni został już wypisany do domu. Ciężej ranny funkcjonariusz zostanie przewieziony do jednego ze szpitali w Poznaniu.
"Życiu funkcjonariuszy nie zagraża niebezpieczeństwo, ale na pewno będzie im potrzebna długa rehabilitacja" - powiedział Borowiak.
Według Szczepańskiego wiadomo już, że mężczyzna, który zaatakował policjantów był trzeźwy. Został zatrzymany do dyspozycji prokuratora. Odpowie za czynną napaść na funkcjonariuszy i spowodowanie u nich obrażeń ciała. Decyzja dotycząca kwalifikacji czynu zostanie podjęta po wykonaniu niezbędnych czynności prokuratorskich i dokładnym ustaleniu przebiegu zdarzenia. Zatrzymanemu grozi kara do 10 lat więzienia.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!