Policja: Uwaga na "oszustwo nigeryjskie"
Co raz więcej Polaków dostaje maile z propozycją bardzo korzystnego kredytu; uiścić muszą jedynie kilka opłat. Dopiero po fakcie okazuje się, że padli ofiarą tzw. oszustwa nigeryjskiego, tracąc przy tym wszystkie swoje oszczędności - ostrzega policja.
- Oto hit wśród przestępstw gospodarczych
- Takie łapówki płacą koncerny
- Gratulacje, wygrałeś 750 tysięcy euro!
- Policjanci pobili inwalidę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Od pewnego czasu policjanci w całym kraju dostają maile od zrozpaczonych ludzi, którzy padli ofiarą nowego typu tzw. oszustwa nigeryjskiego. Propozycja kredytu, którą dostali na swoje skrzynki pocztowe była na tyle korzystna, że niektórzy zgodzili się zapłacić nawet 110 tys. zł czy 44 tys. euro" - powiedziała PAP Agnieszka Hamelusz z wydziału prasowego Komendy Głównej Policji.
Maile z propozycją pożyczki przychodzą od banku z siedzibą w Londynie, o nazwie Citionline. Są w języku angielskim lub polskim. Oferta dotyczy kwot od 20 tys. do 20 mln euro. Można je pożyczyć za pośrednictwem strony internetowej Asset Finanse, na 15 lat. Stopa oprocentowania wynosi przy tym zaledwie 2 proc.
"Już na pierwszy rzut oka warunki wydają się być bardzo korzystne. Szczególnie, że jedyne +formalności+, jakie trzeba spełnić to złożenie drogą internetową oświadczenia, co do kondycji finansowej kredytobiorcy. Później procedura wygląda następująco: po informacji o przyznaniu kredytu należy wpłacić 500 euro za konto kredytowe, kolejne 500 euro trzeba zapłacić za uruchomienie tego konta i udostępnienie kodu PIN" - podała Hamelusz.
Opłaty nie mają końca a zdesperowani klienci mogą kontaktować się jedynie z mężczyzną o nazwisku Anderson. W pewnym momencie informuje on ich, że wyjechał do Nigerii i nie może udzielić żadnej informacji o kredycie.
"Osób, które dały się nabrać jest sporo. Na korzyść oszustów działa fakt, że wybrana przez nich nazwa banku jest zbliżona do nazwy istniejącej i znanej placówki. Niedoszli kredytobiorcy gotowi są nawet poświęcić oszczędności życia, czy zaciągnąć wysokie pożyczki by uzyskać obiecaną kwotę" - powiedziała Hamelusz.
>>>Czytaj dalej>>>





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!