Jak państwo gnębi przedsiębiorców
Lech Jeziorny z Krakmeat siedem lat czekał na uniewinnienie od zarzutów malwersacji i prania brudnych pieniędzy. Współtwórca Optimusa Roman Kluska wolność odzyskał po wpłaceniu 8 mln zł kaucji. To tylko dwa przykłady, ale na szykany ze strony państwa skarży się większość biznesmenów.
- Podatniku, teraz cię zniszczymy
- Będziesz mógł zamrozić firmę na dwa lata
- Zobacz listę stu najbogatszych Polaków
- Wreszcie optymizm wśród przedsiębiorców
- Platforma wpisze reformy w wybory
- W Polsce Madoffa sądzono by 150 lat
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Brak przejrzystych przepisów, uciążliwe kontrole, procesy, które ciągną się latami, i traktowanie ich przez przedstawicieli organów ścigania jak kryminalistów - to najbardziej trapi przedsiębiorców. Jacek Kardan i Robert Nowak byli właścicielami firmy Bestcom zajmującej się dystrybucją sprzętu komputerowego. Od czterech lat czekają na zarzuty. Prokuratura nie jest w stanie sformułować aktu oskarżenia. Odsiedzieli już osiem miesięcy w areszcie i stracili firmę. W 2006 roku postawiono im zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej i prania brudnych pieniędzy. Kilka miesięcy później wyszło na jaw, że zamknięto ich wyłącznie na podstawie anonimowych i niezweryfikowanych donosów. A w śledztwie popełniono liczne błędy. "To schemat znany z wielu innych przypadków. Postępowania ciągną się latami, a tymczasowe aresztowania nie są rzadkością" - mówi Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka (HFPC).
Ale kiedy przedsiębiorcy sami próbują dojść sprawiedliwości, nic to nie zmienia. Prezes ABN Paweł Scheiner w 2004 roku pozwał do sądu firmę, która była jego przedsiębiorstwu winna 100 tys. zł. Jednak prokurator konsekwentnie umarzał sprawę, często wykazując się brakiem wiedzy ekonomicznej. Zdaniem Scheinera albo nie umiał czytać danych z KRS, albo nie rozróżniał zysków od kosztów prowadzenia firmy. "Dlatego chcemy, by sędziowie i prokuratorzy dokształcali się z tej dziedziny" - mówi Bogusław Piwowar, wiceprezes BCC. Ta organizacja wraz z Fundacją FOR, HFPC, Naczelną Radą Adwokacką (NRA) i Krajową Izbą Gospodarczą mają jednak więcej postulatów. Bo także w sądzie przedsiębiorca ich zdaniem jest dyskryminowany. Zwykły obywatel, jeśli nie dostarczy do sądu wszystkich dokumentów, zostaje pouczony, że ma je uzupełnić. Ale jeśli coś takiego zdarzy się przedsiębiorcy, od razu przegra sprawę. Z powodów formalnych. "Ponadto przedsiębiorca nie jest zwalniany z kosztów procesowych, które wynoszą 5 proc. wartości sporu" - podkreśla mec. Andrzej Michałowski, wiceprezes NRA. Zwraca też uwagę, że w sprawach karnych praktycznie nie stosuje się wobec biznesmenów zasady domniemania niewinności. "A efekt jest taki, że przedsiębiorca trafia do wiezienia, firma upada, a jej pracownicy tracą pracę" - mówi Michałowski.
czytaj dalej >>>





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!