Udawał kobietę, miał 40 nazwisk. Złapali go
Robił wiele, by nie dać się złapać. Kilka lat temu podróżował po Europie w przebraniu kobiety. Miał 40 różnych tożsamości. Ale jego wolność właśnie się skończyła. W Barcelonie wpadł Mariusz W. "Bronek", jeden z najbardziej poszukiwanych polskich przestępców. Człowiek, który według prokuratury, zabijał, bił i kradł.
- Z siekierą napadł na SKOK. Złapali go
- Pomysłowy złodziej ukrył się w... lodówce
- Wpadł sprawca brutalnego porwania
- Złapali rajdowca podejrzanego o zabójstwo
- 64 osoby zatrzymane za pornografię dziecięcą
- Zuchwały napad na kasyno. "Jak w filmie"
- Filmowy napad - przewiercili się do skarbca
- Tak świadek koronny wrobił superpolicjanta
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Mariusz W. był poszukiwany od sześciu lat czterema listami gończymi, trzema Europejskimi Nakazami Aresztowania i kilkoma nakazami doprowadzenia. Jest podejrzany o zabójstwa, rozboje, uszkodzenia ciała i kradzieże" - powiedziała Agnieszka Hamelusz z wydziału prasowego Komendy Głównej Policji.
Jak dodała, jego zatrzymanie było możliwe dzięki współpracy polskiej i hiszpańskiej policji. "+Bronek" wpadł w Barcelonie. Ustalenie miejsca jego pobytu i zatrzymanie było bardzo trudne, wykorzystywał bowiem tożsamość 40 osób. Policjanci z Gdańska ustalili nawet, że w latach 2001/2002 poruszał się po Europie najprawdopodobniej w przebraniu kobiety" - dodała Hamelusz.
Poszukiwanego udało się zatrzymać dzięki wprowadzeniu przez policjantów z Gdańska do bazy SIS (zawierającej dane o osobach poszukiwanych na terenie państw - stron układu z Schengen) kodu DNA i odcisków linii papilarnych mężczyzny. Dane te zostały pobrane w 1995 r., gdy został zatrzymany przez Austriaków podczas nielegalnego przekraczania granicy (nie był wówczas poszukiwany listami gończymi).
Mariusz W. jest podejrzany m.in. o to, że w 1996 r. w Malborku wracając wraz ze znajomymi z dyskoteki zabił jednego z kompanów zabawy - strzelił mu w głowę. Ma też na koncie rozboje, włamania i kradzieże.
ENA wydał za nim także niemiecki wymiar sprawiedliwości. Prawdopodobnie "Bronek" wraz z trzema innymi osobami napadł w 1995 r. na nocnego portiera pensjonatu w Monachium. Zrabowano wówczas 5 tys. ówczesnych marek niemieckich.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!