Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Tak żyją świadkowie koronni. Wielu pęka

2010-03-26 | Ostatnia aktualizacja: 21:59 | Komentarze: 0 | skomentuj

Przez nakaz bycia "przykładnym ojcem i mężem" skruszeni bandyci często się rozwodzą. Narzekają na biedę, a dostają na utrzymanie rodziny 5-6 tysięcy. Są sfrustrowani, bo tylko nielicznych przeniesiono do USA czy Włoch. "To jest gehenna" - skarżyła się w TVN matka świadka koronnego. Jak żyją "korony"?

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Dają za moją głowę 2 miliony dolarów - mówi Jarosław Sokołowski, pseudonim Masa. Najsłynniejszy polski świadek koronny sugeruje, że jego życie jest zagrożone. Dzięki jego zeznaniom oskarżony i skazany został tzw. zarząd "Pruszkowa", czyli szefowie mafii, której i on był członkiem. Jak dotychczas żadnego z bandytów, którzy poszli na współpracę z prokuraturą, nie dosięgła zemsta zdradzonych wspólników.

Tych najściślej chronionych ludzi w Polsce jest ok. 300. - W tym 80 skruszonych przestępców, którzy w zamian za zeznania liczą na bezkarność. Pozostałe osoby to ich najbliżsi: żony, konkubiny, dzieci - mówi nam naczelnik Zarządu Ochrony Świadka Koronnego Centralnego Biura Śledczego. Prosi, by nie podawać jego nazwiska. Dopiero po zakończeniu wszystkich procesów sądowych, w których świadek zeznaje, państwo może zorganizować mu zmianę tożsamości czy przeprowadzkę do innego kraju. W USA, we Włoszech i w Szwecji mieszka kilku byłych polskich świadków koronnych. Prawdopodobnie tylko jeden zdecydował się na operację plastyczną.

Znikanie w tłumie

Tajne przy świadkach koronnych jest prawie wszystko. Naczelnik nie może powiedzieć, ile państwo wydaje na program ochrony świadków, jak dużą "pensję" takie osoby dostają miesięcznie, gdzie są ukrywani, kto za ich bezpieczeństwo odpowiada, jak organizowane jest ich nowe życie.

Nieoficjalnie udaje nam się jednak dowiedzieć z innych źródeł, jak wygląda praca policjantów zajmujących się na co dzień ich ochroną. W centrali są umieszczeni tzw. koordynatorzy, to oni opiekują się świadkami, najczęściej jeden kilkoma. Nadają im specjalne tajne pseudonimy, ustalają miejsce, gdzie świadek wraz z rodziną zamieszka. Jeśli pochodzi ze Śląska, to zwykle przerzuca się go gdzieś na północ czy wschód. Tam, na miejscu, w lokalnym ogniwie pracują policjanci, którzy bezpośrednio odpowiadają za jego ochronę. To oni na swoje nazwiska legalizacyjne (mają specjalnie spreparowane w tym celu dokumenty) wynajmują dla świadka mieszkanie, czasem dom. Pomagają w znalezieniu pracy dla żony czy szkoły dla dzieci. Odpowiadają za przekazywanie pieniędzy na życie. - Za wynajem domu i czynsz płaci policja. Liczniki - prąd, gaz, woda - to koszta świadka - tłumaczy nam jeden z policjantów. - Zwykle to mniej więcej średnia krajowa. W 2009 r. wynosiła 3,2 tysiąca złotych. Jeśli świadek jest wyjątkowo cenny, może to być jednak oczywiście więcej. Jeżeli mieszka z rodziną, dostaje ok. 5 - 6 tysięcy.

Anna Marszałek
Źródło: dziennik.pl
1234567następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «