Tak żyją świadkowie koronni. Wielu pęka
Przez nakaz bycia "przykładnym ojcem i mężem" skruszeni bandyci często się rozwodzą. Narzekają na biedę, a dostają na utrzymanie rodziny 5-6 tysięcy. Są sfrustrowani, bo tylko nielicznych przeniesiono do USA czy Włoch. "To jest gehenna" - skarżyła się w TVN matka świadka koronnego. Jak żyją "korony"?
- Gangsterzy obciążają Rutkowskiego
- Świadek koronny próbował zabić Rywina?
- Zuchwały napad na kasyno. "Jak w filmie"
- 14 osób aresztowanych za narkotyki
- Prokurator zdradzał tajemnice ws. Olewnika
- Tak świadek koronny wrobił superpolicjanta
- Branża "jednorękich" dostała strzał w plecy
- "Świadek koronny" epoki terroru
- Gigantyczny majątek byłego gangstera
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dają za moją głowę 2 miliony dolarów - mówi Jarosław Sokołowski, pseudonim Masa. Najsłynniejszy polski świadek koronny sugeruje, że jego życie jest zagrożone. Dzięki jego zeznaniom
oskarżony i skazany został tzw. zarząd "Pruszkowa", czyli szefowie mafii, której i on był członkiem. Jak dotychczas żadnego z bandytów, którzy poszli na współpracę z
prokuraturą, nie dosięgła zemsta zdradzonych wspólników.
Tych najściślej chronionych ludzi w Polsce jest ok. 300. - W tym 80 skruszonych przestępców, którzy w zamian za zeznania liczą na bezkarność. Pozostałe osoby to ich najbliżsi: żony,
konkubiny, dzieci - mówi nam naczelnik Zarządu Ochrony Świadka Koronnego Centralnego Biura Śledczego. Prosi, by nie podawać jego nazwiska. Dopiero po zakończeniu wszystkich procesów sądowych,
w których świadek zeznaje, państwo może zorganizować mu zmianę tożsamości czy przeprowadzkę do innego kraju. W USA, we Włoszech i w Szwecji mieszka kilku byłych polskich świadków
koronnych. Prawdopodobnie tylko jeden zdecydował się na operację plastyczną.
Znikanie w tłumie
Tajne przy świadkach koronnych jest prawie wszystko. Naczelnik nie może powiedzieć, ile państwo wydaje na program ochrony świadków, jak dużą "pensję" takie osoby dostają
miesięcznie, gdzie są ukrywani, kto za ich bezpieczeństwo odpowiada, jak organizowane jest ich nowe życie.
Nieoficjalnie udaje nam się jednak dowiedzieć z innych źródeł, jak wygląda praca policjantów zajmujących się na co dzień ich ochroną. W centrali są umieszczeni tzw. koordynatorzy, to oni
opiekują się świadkami, najczęściej jeden kilkoma. Nadają im specjalne tajne pseudonimy, ustalają miejsce, gdzie świadek wraz z rodziną zamieszka. Jeśli pochodzi ze Śląska, to zwykle
przerzuca się go gdzieś na północ czy wschód. Tam, na miejscu, w lokalnym ogniwie pracują policjanci, którzy bezpośrednio odpowiadają za jego ochronę. To oni na swoje nazwiska legalizacyjne
(mają specjalnie spreparowane w tym celu dokumenty) wynajmują dla świadka mieszkanie, czasem dom. Pomagają w znalezieniu pracy dla żony czy szkoły dla dzieci. Odpowiadają za przekazywanie
pieniędzy na życie. - Za wynajem domu i czynsz płaci policja. Liczniki - prąd, gaz, woda - to koszta świadka - tłumaczy nam jeden z policjantów. - Zwykle to mniej więcej średnia krajowa. W
2009 r. wynosiła 3,2 tysiąca złotych. Jeśli świadek jest wyjątkowo cenny, może to być jednak oczywiście więcej. Jeżeli mieszka z rodziną, dostaje ok. 5 - 6 tysięcy.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!