Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Wyrzucą ich z domu Niemki, ale nie na bruk

2010-04-01 | Ostatnia aktualizacja: 22:01 | Komentarze: 0 | skomentuj

Dwie rodziny, które mieszkają w domu należącym do Agnes Trawny, zostaną eksmitowane. Ale nie na bruk. Sąd zastrzegł, że dom zostanie wydany Niemce, gdy gmina podpisze z rodzinami umowy najmu lokali specjalnych. Problem w tym, że jedna z rodzin nie chce takiego mieszkania.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Pomoc obu rodzinom zaoferował wojewoda warmińsko-mazurski Marian Podziewski. Rodzina Głowackich przyjęła mieszkanie w Kamionku, Moskalikowie nie skorzystali z oferty.

Z kolei wójt gminy Jedwabno Włodzimierz Budny, który przyjechał na publikację wyroku, powiedział, że jego gmina nie ma w swoich zasobach ani jednego lokalu socjalnego.

Wójt nie potrafił powiedzieć, czy i kiedy gmina wskaże obu rodzinom mieszkania, do których będą się mogły wyprowadzić. "Nie jestem z tego wyroku zadowolony. On pokazuje, że kto inny nabałaganił, a ja mam odpowiadać" - powiedział wójt Budny.

Wyrok sądu jest prawomocny, nie przysługuje od niego skarga kasacyjna.

W listopadzie ubiegłego roku Sąd Rejonowy w Szczytnie nakazał eksmisję rodzin Moskalików i Głowackich, w sumie 12 osób, z siedliska, które na mocy wyroku Sądu Najwyższego odzyskała w 2005 roku Agnes Trawny. Ponieważ rodziny nie chciały wyprowadzić się z gospodarstwa, Trawny założyła sprawę o eksmisję. Sąd, wydając wyrok, uznał, że rodzinom nie należą się mieszkania zastępcze. Nie podał także terminu wyprowadzki.

Jeszcze przed sprawą o eksmisję wojewoda warmińsko-mazurski zaoferował rodzinom mieszkania z zasobu Agencji Nieruchomości Rolnej.

Władysława Głowacka powiedziała, że jej syn z rodziną przyjmą 60-metrowe mieszkanie w Kamionku, które zaproponował wojewoda warmińsko-mazurski Marian Podziewski.

"Ja z mężem się nigdzie nie wyprowadzę. W Nartach mam 92-metrowe mieszkanie. Czekam, aż nadleśnictwo w Szczytnie przekaże mnie i mężowi mieszkanie, w przeciwnym razie wytoczę nadleśnictwu sprawę o odszkodowanie"- powiedziała Władysława Głowacka.

Podkreśliła, że ma ogromny żal do nadleśnictwa, ponieważ jej mąż, który pracował przez kilkadziesiąt lat w Lasach Państwowych, teraz staje się osobą bezdomną.

Nadleśniczy nadleśnictwa w Szczytnie Janusz Kleszczewski powiedział, że nie ma w zasobach mieszkania, które mógłby przekazać Głowackim. Podkreślił, że jeśli Głowaccy założą Lasom Państwowym sprawę w sądzie, to on czekać będzie na rozstrzygnięcie.

Moskalikowie nie przyjęli oferty mieszkaniowej od wojewody. Krystyna Moskalik powiedziała, że wyprowadzka daleko od Nart może wiązać się z utratą pracy czy zmianą szkół dzieci.

"To nie jest takie proste. My chcielibyśmy mieszkanie blisko dotychczasowego miejsca zamieszkania"- powiedziała Moskalik.

Trawny odzyskała gospodarstwo w Nartach, które jest jej ojcowizną, wyrokiem Sądu Najwyższego w grudniu 2005 r. Zgodnie z ustawą o ochronie praw lokatorów, Moskalikowie i Głowaccy mogli mieszkać w Nartach do 13 grudnia 2008 roku. Ponieważ do tej pory nie wyprowadzili się dobrowolnie, Trawny założyła im sprawę o eksmisję.

Agnes Trawny - mieszkająca na Mazurach do połowy lat 70. - otrzymała w 1970 roku jako ojcowiznę działki w Nartach i Witkówku o łącznej powierzchni 59 ha. Gdy w 1977 r. wyjechała na stałe do Niemiec, ówczesny naczelnik gminy Jedwabno wydał decyzję o przejściu tej nieruchomości na rzecz Skarbu Państwa. Nieruchomość w Nartach przeszła pod zarząd Lasów Państwowych i zamieszkali tam pracownicy leśni.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «