Co Papała usłyszał pół roku przed śmiercią
Pół roku przed śmiercią Marek Papała spotkał się w jednym z warszawskich hoteli z działającym w Niemczech detektywem. Jerzy G., który zeznawał w procesie gangsterów oskarżonych o morderstwo generała, powiedział, że opowiadał mu wtedy o przestępczej działalności Edwarda Mazura.
- Kto ukrył notatkę o kulisach śmierci Papały
- Zabójstwo Papały. Uniewinnią gangsterów?
- Generała Papałę zabił Igor Ł.?
- Sprawa Papały. Zeznania obciążają Millera
- Kto ochronił zabójcę generała Papały?
- Inne zeznania Zirajewskiego o Papale
- Policja sprawdzi ślady krwi. Po 12 latach
- Oskarżonemu ws. Papały nie podoba się sąd
- Nieznana notatka w sprawie Papały
- "Mazur płakał po zabójstwie Papały"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
O spotkaniu z gen. Markiem Papałą w 1998 r., na którym miała być mowa o przestępczej działalności Edwarda Mazura, zeznawał w czwartek przed sądem prywatny detektyw Jerzy G. Obrona oskarżonych o współudział w zabójstwie generała wątpi w wiarygodność świadka.
Warszawskim sąd okręgowy kontynuował proces oskarżonych o współudział w zabójstwie: Ryszarda Boguckiego i Andrzeja Z. Obu grozi dożywocie.
W czwartek sąd wysłuchał pierwszej części zeznań 49-letniego Jerzego G., prowadzącego prywatne biuro śledcze w Hamburgu. Świadek zeznał, że w końcu lat 80. był w Niemczech związany z grupą Nikodema Skotarczaka ps. Nikoś, a jednocześnie był współpracownikiem niemieckiej policji. W tamtym czasie, jak twierdzi, miał też poznać Mazura.
Jerzy G. zeznał też, iż w styczniu 1998 r., czyli około pół roku przed morderstwem gen. Papały, spotkał się z nim w jednym z warszawskich hoteli. Jak przyznał, wcześniej przez dłuższy czas zabiegał o to spotkanie. "W czasie rozmowy przedstawiłem komendantowi powód rozmowy związany z przemytem samochodów z USA do Polski" - wyjaśnił i dodał, iż przekazał Papale dokumenty otrzymane od niemieckiej policji.
Świadek mówił także, iż podczas tego spotkania wskazał "Nikosia" jako osobę, która decydowała o tym co z samochodami będzie działo się na terenie Polski, zaś Mazura jako osobę, która "wszystkim kieruje". Przyznał jednak, iż informacje, które przekazał generałowi miały charakter ogólny, bo nie był w stanie przewidzieć jaki skutek przyniesie rozmowa. "Generał pytał mnie dwa, trzy razy na ile są to pewne ustalenia" - dodał.
"Późniejsze wydarzenia dotyczące zabójstwa generała i +Nikosia+ nie pozostawiły mi wątpliwości, że jest to efekt mojego styczniowego spotkania" - ocenił świadek.
Sędzia Paweł Dobosz dopytywał, czy niemieckie postępowanie doprowadziło do jakichś zarzutów wobec Mazura. "Z mojej wiedzy wynika, że nie" - odpowiedział Jerzy G.
Z kolei obrońcy oskarżonych zgodnie wnieśli o przerwanie przesłuchania świadka i jego dalsze wysłuchanie w innym terminie w obecności biegłego psychologa. "Nie sposób odróżnić co jest faktem, co domysłem, a co oceną. Konkretów jest niewiele" - zgodnie uzasadniali wniosek. Prokurator Jerzy Mierzewski ripostował, iż "to, że obrońcy nie są w stanie skupić się na zeznaniach świadka nie jest powodem do powołania psychologa".
Sędzia nie uwzględnił wniosku obrony. "W trakcie przesłuchania nie ujawniły się wątpliwości co do stanu psychicznego świadka, uważna analiza pozwala odróżnić fakty od ocen (...) wszystkie zeznania sąd ocenia zawsze w kontekście innych dowodów" - uzasadniał Dobosz.
czytaj dalej >>>





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!