Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

"Dzisiaj Jezus byłby blogerem"

2010-04-02 | Ostatnia aktualizacja: 22:02 | Komentarze: 0 | skomentuj
"Dziś Jezus też byłby blogerem"

"Dziś Jezus też byłby blogerem" / Inne

"Świadomość wagi sieci w Kościele jest coraz większa" – mówi ksiądz Piotr Wiśniowski, który nawraca ludzi poprzez Youtube, Facebooka, Naszą-Klasę, Skype'a czy Moją Generację. Opowiedział nam m.in. jak dzięki Gadu-Gadu uratował dziewczynę, która zdążyła odkręcić już kurki z gazem.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

ROZMOWA:

SYLWIA CZUBKOWSKA: Pisze ksiądz na swoim blogu: "To smutne, jak wiadomości sprośne, bezwstydne, pikantne i wulgarne swobodnie przenoszą się w cyberprzestrzeni, lecz publiczna dyskusja o Bogu w szkole czy w miejscu pracy jest bezwzględnie tłumiona". W internecie jest za mało Boga?

KS. PIOTR WIŚNIOWSKI*: Internet pełen jest radykałów. Ale jest w nim równie dużo ludzi otwartych na wiarę, na dyskusję. Dla mnie zupełnie nowy etap poznawania internetu rozpoczął się kilka miesięcy temu, kiedy założyłem konto na Facebooku. Tak poznałem setki katolików z całego świata, którzy pokazują mi, jak można swoją wiarę krzewić w sieci. Kilka tygodni temu miałem taką sytuację w szkole, podczas katechezy. Przy pomocy projektora pokazywałem młodzieży, co robię na Facebooku, gdy nagle na czacie włączył mi się młody katolik z Indonezji. Nie mogłem z nim w tym momencie rozmawiać, ale poprosiłem, by przekazał moim uczniom świadectwo wiary. I on w kilku prostych zdaniach po angielsku wyznał swoją wiarę. Uczniowie byli zaszokowani, że człowiek z kraju w większości muzułmańskiego potrafi tak otwarcie i jasno mówić o katolicyzmie w internecie. To było fantastyczne!

Ksiądz działa nie tylko w polskiej sieci?

Oczywiście, że nie. Internet jest globalny, więc wykorzystuję szanse, jakie mi daje na kontakt z całym światem. Jakiś czas temu przez Skype’a poprowadziłem spotkanie modlitewne z młodzieżą mieszkającą w Gombong. Niesamowite, że choć dzieliło nas kilkanaście tysięcy kilometrów, to mogliśmy się widzieć i połączyć we wspólnej modlitwie. Podobnie wykorzystuję Facebook. Działam na nim m.in. na profilu "Ask a Catholic Priest", czyli "Zapytaj katolickiego księdza" - gdzie około 20 księży z całego świata odpowiada na pytania internautów. Funkcjonuje też profil "Ask a Catholic Nun", czyli "Zapytaj katolicką zakonnicę". Kolejnych fascynujących ludzi poznałem dzięki stworzonemu przeze mnie w lutym profilowi "Circle of Rosary - intercession prayer", czyli "Krąg Różańca - modlitwa wstawiennicza". Dziś ma on już blisko 1200 fanów. Dwoje z nich: nauczycielka akademicka z Filipin i lekarz wojskowy z USA, zaproponowali, abyśmy w "Kręgu" modlili się synchronicznie. I tak w każdy piątek o godzinie 15.00 czasu jerozolimskiego wielu z nas obecnych na tym profilu modli się w konkretnych intencjach.

Sylwia Czubkowska
Źródło: dziennik.pl
1234następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «