Dziennik.plKraj

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Rząd zapłaci grzywnę za Andżelikę Borys

2010-04-06 | Ostatnia aktualizacja: 22:04 | Komentarze: 0 | skomentuj

Telewizor, kuchenka mikrofalowa, a nawet okno PCV - wszystko to komornicy wywieźli z domu Andżeliki Borys, szefowej nieuznawanego przez Mińsk Związku Polaków na Białorusi. To skutek nałożenia na nią przez sąd grzywny. Ale teraz pomoc zaoferował polski MSZ, który jest gotów zapłacić karę za Borys.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Ministerstwo skierowało do ambasady Białorusi notę, w której zadeklarowało wolę zapłacenia grzywny nałożonej na szefową ZPB Andżelikę Borys przez sąd w Grodnie.

Białoruscy komornicy weszli we wtorek rano do mieszkania Andżeliki Borys, szefowej nieuznawanego przez Mińsk Związku Polaków na Białorusi. Spisali i wywieźli część majątku. Po zakończeniu procedury oświadczyli, że majątek będzie zaliczony na poczet kary grzywny.

Białoruski sąd skazał Andżelikę Borys za jej działalność jako kierownika firmy Polonika, koordynującej pomoc dla Polaków na Białorusi. Kara w wysokości 4 mln 200 tysięcy rubli białoruskich (ok. 4200 zł) została nałożona za rzekomą nielegalną działalność charytatywną.

Paszkowski powiedział we wtorek PAP, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych skierowało do ambasady białoruskiej w Warszawie notę, w której informuje, iż minister spraw zagranicznych deklaruje wolę pokrycia kary grzywny nałożonej na Borys.

Poinformował jednocześnie, że ministerstwo zamierza wpłacić żądaną kwotę na konto ambasady oczekując, że zostanie ona przekazana właściwemu organowi białoruskiemu.

Rzecznik ministerstwa dodał, że MSZ wyraża "poważne zaniepokojenie podejmowaniem tego typu nieprzyjaznych działań", w czasie w którym pracuje polsko-białoruska grupa ekspertów w sprawie sytuacji mniejszości polskiej na Białorusi.

Zapytana przez PAP, czy taka procedura jest możliwa, Borys powiedziała: "Trudno mi powiedzieć. Sądy i prawo w stosunku do nas nie działają".

"To ja muszę zapłacić.(...) Muszę pójść, zanieść pokwitowanie z własnym podpisem, że wniosłam środki na konto" - powiedziała Borys. Podkreśliła, że sąd nie dał jej na to szansy. Wcześniej Andżelika Borys informowała, że dopiero w ubiegły piątek pozwolono jej zapoznać się ze sprawą.

Jak dodała szefowa ZPB, została oficjalnie poinformowana, że od środy ma zakaz opuszczania Białorusi. Według Borys ma to prawdopodobnie związek z nałożeniem grzywny na firmę Polonika, i zakaz może obowiązywać do czasu, dopóki nie zostanie spłacona grzywna.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «