"Jurek trzy razy powtórzył: Żegnam was"
Ryszard Kalisz wspomina zmarłego kolegę z SLD. Twierdzi, że w siedzibie partii do dziś opowiada się o ostatniej wizycie Jerzego Szmajdzińskiego na Rozbrat. "To ponoć wyglądało tak jakby żegnał się na zawsze z miejscem, w którym spędził około 20 lat życia" - powiedział Kalisz.
- Ordery dla ofiar katastrofy
- "Wróciliście okryci żalem i chwałą"
- Nie Olechowski, nie Cimoszewicz, to kto?
- Oto terminy pogrzebów ofiar katastrofy
- Parlamentarzyści pożegnali kolegów
- Krzyk cierpienia. Zapis czarnej skrzynki
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Jurek był bardzo lubiany w siedzibie partii na Rozbrat" - tak Kalisz rozpoczął wspominkową opowieść w programie "Kawał na ławę" w TVN.
"Gdy ostatnio tam byłem zagadnął mnie jeden z portierów. Opowiadał, że Szmajdziński wychodząc z gmachu, zawsze na luzie rozmawiał z nimi. Ale w piątek przed tragedią było
inaczej" - cytuje Kalisza "Fakt"
.
"Jurek wychodząc tym razem odwrócił się tylko do nich i trzy razy powtórzył: Żegnam was. To ponoć wyglądało tak jakby żegnał się na zawsze z miejscem, w którym spędził około
20 lat życia" - powiedział Kalisz.






















~rebar2011-10-28 11:13
NIGDY NIE PRZEPADAL ZA SLD, BO WIADOMO,ZE TO NASTEPCZYNI PZPR,A CZAS KOMUNIZMU BARDZO ZLE MI SIE KOJARZY, ALE ZAL MI PANA SZMAJDZINSKIEGO,TAK SAMO JAK SP.PREZYDENTA I JEGO ZONY,KTORYCH BARDZO LUBILAM I I TAK SAMO JAK WSZYSTKICH CO ZGINELI,BO TO BYLA KATASTROFA,KTORA OKALECZYLA CALY NAROD,NASZA KATASTROFA NARODOWA,KTOREJ NIE ZAPOMNIMY DO SMIERCI. CZESC JEGO PAMIECI!
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!