Turyści nie mogą wrócić z Egiptu i Tunezji
Z powodu zamknięcia przestrzeni powietrznej nad Polską zagraniczne wczasy musiało przedłużyć, albo nie mogło wyjechać z Polski na zorganizowane wycieczki ok. 1-2 tys. turystów - szacuje Polska Izba Turystyki. Dotyczy to głównie wyjazdów do Egiptu i Tunezji.
- Rosjanie najadą Polskę
- Taksówką wrócili z koła podbiegunowego
- Ktoś jednak zyska na paraliżu nieba
- Bruksela dopłaci do twoich wczasów
- Przez wulkan pogrążymy się w recesji?
- Niebo nad Polską znów zamknięte
- Cztery lotniska otwarte dla samolotów
- Sto tysięcy turystów uziemionych
- Na budowie też jest pył. Też nieszkodliwy
- Wysłali samoloty w chmurę pyłu. Na próbę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Z powodu zamknięcia przestrzeni powietrznej kłopoty mają nie tylko przewoźnicy lotniczy, ale także biura turystyczne. Ich klienci, albo nie mogą z wczasów wrócić do kraju, albo wylecieć na opłacony urlop. Biura organizują pomoc dla tych, którzy zostali poza krajem, pozostałym proponują zmianę terminu wyjazdu.
Wiceprezes Izby Józef Ratajski zaznaczył, że Izba nie prowadzi statystyk, które pokazywałyby dokładnie, ile osób w danym momencie nie może wyjechać na zagraniczną wycieczkę, mimo że ją wykupiło, ani ile musiało - z przyczyn od siebie niezależnych - pozostać dłużej za granicą.
"Na podstawie praktyki mogę jednak powiedzieć, że w połowie kwietnia zwykle jest to ok. 1-2 tysiące osób. Przeważnie Polacy wyjeżdżają w tym czasie do Egiptu i Tunezji" - powiedział Rajski. Zaznaczył, że dodatkowo za granicą mogli pozostać turyści, którzy wyjechali indywidualnie i teraz nie mogą wrócić, np. z USA.
Wiceprezes PIT wyjaśnił, że osobom, które nie mogą wrócić do kraju, biura turystyczne przedłużają pobyty w zagranicznych hotelach. "Turyści wykorzystują miejsca, z których nie mogą skorzystać ci, którzy nie dolecieli na miejsce z Polski" - dodał.
"Ci zaś, którzy nie mogą wylecieć z Polski, i z tego powodu skorzystać z opłaconej wycieczki, mogą liczyć na zwrot kosztów wycieczki, jeśli mieli ubezpieczenie od rezygnacji z podróży. Większość turystów jednak go nie ma" - powiedział Ratajski. Wyjaśnił, że w takim wypadku mogą porozumieć się z biurem, które powinno zaproponować im inny termin wyjazdu. "Jeżeli klient nie zechce z tej propozycji skorzystać, poniesie stratę" - dodał.
Ratajski zaznaczył, że biura turystycznie nie mogą po prostu zwracać pieniędzy za wyjazdy, które nie mogą się odbyć z nagłej przyczyny, jaką jest chmura pyłu wulkanicznego, gdyż opłaciły już pobyty za granicą. "Egipscy czy tunezyjscy hotelarze mówią w takich sytuacjach, że są przygotowani na przyjęcie gości i nie zwrócą pieniędzy" - wyjaśnił Ratajski.
Według Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów osoby, które z powodu nietypowych warunków atmosferycznych są zmuszone do pozostania dłużej na wakacjach powinny zostać otoczone opieką biura podróży. "Organizator turystyki ponosi obowiązek udzielenia poszkodowanemu klientowi w czasie trwania imprezy wszelkiej pomocy" - powiedziała rzecznika prasowa UOKiK Małgorzata Cieloch.
Jak wyjaśniła Cieloch, "konsument może się domagać od organizatora turystyki zwrotu kosztów wyjazdu mimo tego, że wyjazd nie może się odbyć z powodu chmury pyłu wulkanicznego. "Jeżeli biuro nie zechce oddać pieniędzy, turysta może wystąpić przeciwko niemu do sądu cywilnego, który rozstrzygnie, czy zwrot będzie miał miejsce i w jakiej wysokości" - powiedziała.
Prawniczka z gdańskiego oddziału kancelarii prawnej Chałas i Wspólnicy Izabela Sokołowska-Kulas zaznaczyła, że najważniejsza zawsze jest treść umowy zawartej przez turystę z biurem podróży. "Jeżeli jest w niej ubezpieczenie od rezygnacji z imprezy, nie powinno być kłopotów ze zwrotem kosztów od ubezpieczyciela. Gdy takiego zapisu w umowie nie ma, odpowiedzialność za poniesione straty ponosi klient" - dodała.
>>>Czytaj dalej>>>





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!